Polska wśród państw z największym udziałem młodych zatrudnionych nie na etat

Autor: gazeta.pl 23 maja 2015 10:46

Rosnące nierówności powstrzymują wzrost gospodarczy - ostrzega OECD. W krajach wysoko rozwiniętych w najgorszej sytuacji są ludzie młodzi. Pogarsza się sytuacja niższej klasy średniej - czytamy w gazeta.pl

- Osiągnęliśmy punkt krytyczny. Nierówności w krajach OECD są na najwyższym poziomie, odkąd rozpoczęliśmy badania - powiedział sekretarz generalny OECD José Ángel Gurria podczas prezentacji raportu na temat pogłębiającej się przepaści pomiędzy bogatymi a biednymi. - Wysokie nierówności są złe dla długoterminowego wzrostu gospodarczego - stwierdził Gurria.

Zdaniem ekspertów OECD rządy poszczególnych krajów muszą się zająć poprawą jakości miejsc pracy. Coraz więcej jest osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin, na umowy na czas określony lub zatrudnionych w ramach własnej działalności gospodarczej. Zdaniem organizacji to istotnie wpływa na wzrost nierówności. Pomiędzy rokiem 1995 a 2013 połowa wszystkich miejsc pracy utworzonych w krajach OECD zaliczała się do tych kategorii. W kiepskiej sytuacji są zwłaszcza słabo wykwalifikowani pracownicy tymczasowi - ich zarobki są niższe i niestabilne w porównaniu z zarobkami stałych pracowników. Polska  jest na 4 miejscu w Europie pod tym  względem z 55 proc. udziałem młodych pracujących bez etatu. Średnia OECD wynosi 40 proc. Dla porównania na Węgrzech ten odsetek wynosi ok.  22 proc.

Problem najsilniej dotyka młodych. Aż 40 proc. zatrudnionych w "sposób niestandardowy" i około połowy pracowników tymczasowych ma mniej niż 30 lat. Osoby w tym wieku mają też mniejsze szanse, by przejść z pracy tymczasowej na etat. Eksperci OECD wskazują również na potrzebę bardziej aktywnej polityki zmniejszającej nierówności wśród płci. Kobiety zarabiają średnio 15 proc. mniej niż mężczyźni i mają znacznie mniejsze szanse na znalezienie dobrze płatnej pracy.

Do niedawna spadały dochody 10 proc. najmniej zarabiających. Teraz ten problem dotyczy 40 proc. społeczeństw OECD. Niższa klasa średnia straciła przez spadek zatrudnienia m.in. w przemyśle. Globalizacja spowodowała także zaostrzenie konkurencji wśród pracowników nisko wykwalifikowanych. Problem nasilił się po ostatnim kryzysie finansowym, kiedy poturbowane firmy zaczęły zwalniać pracowników. Najboleśniej odczuli to właśnie najmniej zarabiający.

Nierówności dochodowe osiągnęły rekordowy poziom w większości spośród 34 krajów. Ze statystyk wynika, że w ostatnich latach bogaci stają się jeszcze bogatsi, a biedni - jeszcze biedniejsi.

Dlatego rządy powinny zwalczać dyskryminację ze względu na płeć, rozszerzyć dostęp do lepszych miejsc pracy i zachęcać do większych inwestycji w edukację. Skutecznym sposobem jest też wspomaganie biedniejszych z państwowej kasy, którą zasilają podatki. "W ostatnich dziesięcioleciach skuteczność transferów dochodów od bogatszych do biedniejszych została w wielu krajach osłabiona. Aby rozwiązać ten problem, trzeba uszczelnić system, tak by bogatsi obywatele i międzynarodowe korporacje płaciły należne podatki" - czytamy w raporcie.

Według wcześniejszego raportu OECD do początków XXI wieku w Polsce rozwarstwienie dochodów rosło.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12737

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane