PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Polskie jaja solą w oku europejskiej konkurencji?

Autor: pr, www.dlahandlu.pl 1 grudnia 2016 14:23

Od miesiąca fermy należące do firmy Woźniak są szczegółowo badane na każdym etapie technologicznym. W celu wykonania badań nawiązano współpracę ze specjalistycznymi ośrodkami badawczymi, służbami sanitarnymi i weterynaryjnymi. Przeprowadzono
również badania produktów, zlecone przez Główny Inspektorat Sanitarny, a także badania środowiskowe - zlecone przez służby weterynaryjne. Ponadto dokładnie kontrolowane są : pasze, hodowle, zakłady pakowania jaj, transport i sprzedaż jaj. Sprawdzane są wszystkie miejsca, by wykluczyć oraz zlikwidować nawet najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia bakterii Salmonella.

REKLAMA

Firma Woźniak podkreśla, że do dnia dzisiejszego nie stwierdzono ani jednego potwierdzonego przypadku zachorowania, które byłoby spowodowane zjedzeniem jaj z ferm Woźniak. Mimo to z dniem 15 listopada 2016 roku firma Woźniak podjęła profilaktyczną i prewencyjną decyzję o wstrzymaniu dostaw jaj do sprzedaży detalicznej.

- Warto nadmienić, iż podczas miesięcznej pracy naszej infolinii, wpłynęło tylko jedno zgłoszenie zachorowania. Jednakże po zbadaniu przypadku okazało się, że dotyczyło jaj, ale nie Ferm Drobiu
Woźniak. Tym samym na uwagę zasługuje fakt, iż wszystkie działania  przez nas podjęte są działaniami profilaktycznymi - zaznacza spółka.

Salmonella dotyczy tych produktów, które nie są poddawane obróbce termicznej. Trzeba pamiętać o tym, że jaja to produkt szczególny i dla większego bezpieczeństwa, przed ich użyciem – należy je
sparzyć wrzątkiem. Powinny mieć również specjalną półkę do przechowywana w lodówce, która również często powinna być dezynfekowana. Nie powinno się przetrzymywać opakowań po jajach, gdyż bakteria Salmonelli może żyć nie tylko na ich skorupie, ale również i w opakowaniu jaj.

- Dynamiczny wzrost produkcji w Fermach Woźniak w 2015 roku sprawił, że firma zaczęła eksportować większe ilości jaj do Unii Europejskiej, a tym samym zaczęła mocno konkurować z producentami jaj na tym rynku. Wybuch alarmu RASFF spowodował, że powoli rozpoczęto eliminowanie firmy z tamtejszego rynku. Jako pierwsi całkowicie umowę wypowiedzieli Czesi. Holendrzy natomiast zgłosili prawdopodobieństwo zatrucia salmonellą z polskich jaj – Polacy natychmiastowo zaczęli szukać przyczyny tego zgłoszenia.Takie są procedury. Firma Woźniak wraz ze służbami sanitarnym i weterynaryjnymi robi wszystko, by wyjaśnić tę sytuację - czytamy w oświadczeniu firmy.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 14056

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 1145700

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA