REKLAMA
REKLAMA

Poselski projekt ws. ustawy o wychowaniu w trzeźwości odrzucony (wypowiedzi branży)

Autor: www.dlahandlu.pl 22 kwietnia 2016 10:51

Poselski projekt ws. ustawy o wychowaniu w trzeźwości odrzucony (wypowiedzi branży) fot. shutterstock

13 kwietnia Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, obradująca pod przewodnictwem posła Andrzeja Maciejewskiego (Kukiz15), przeprowadziła pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Po wysłuchaniu wszystkich głosów komisja odrzuciła projekt ustawy. Przeczytaj projekt ustawy i wybrane argumenty przedstawicieli handlu.

REKLAMA

Dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka: (...) Obecnie mamy do czynienia z sytuacją wolnej gry rynkowej. Polega to na tym, że spośród 2500 gmin tylko na terenie 293 gmin dysponujemy bardzo dokładnymi danymi na ten temat (zezwoleń - red.), liczba wydanych zezwoleń na sprzedaż alkoholu jest mniejsza niż liczba chętnych do prowadzenia tej sprzedaży. Czyli inaczej mówiąc, w tych gminach zostały wprowadzone ograniczenia i działa istniejący zapis ustawowy. Ustawia się tam kolejka chętnych, którzy chcieliby otrzymać zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Około 1000 gmin posiada natomiast limit większy o ok. 1/3 od liczby wydanych zezwoleń, czyli potencjalnie można tam jeszcze postawić o 1/3 więcej punktów sprzedaży. Kolejnych 400 gmin posiada limit ustalony na poziomie dwa razy wyższym niż zapotrzebowanie. Mówiąc wprost, zapis ustawowy jest de facto martwy. Zwracali na to zresztą wielokrotnie uwagę koledzy samorządowcy. Wynika to również po części z faktu, że sposób, w jaki gmina może określać warunki osobom ubiegającym się o wydanie zezwolenia, nie są zbyt precyzyjny i dlatego wspomniane 293 samorządy, które wydały mniej zezwoleń niż było chętnych, borykają się z wymiarem sprawiedliwości, z orzeczeniami samorządowych kolegiów odwoławczych i sądów administracyjnych, które uchylają wydanie zezwolenia temu, a nie innemu przedsiębiorcy. Z całą pewnością wymaga uporządkowania kwestia zakresu funkcjonowania obowiązującej ustawy.

Dyrektor generalny Polskiej Izby Handlu Maciej Ptaszyński: (...) W sytuacji, jeśli przyjmiemy bardzo arbitralne rozwiązania polegające na tym, że samorządy uzyskają możliwości ustalania miejsc objętych zakazem sprzedaży alkoholu, będziemy mieli do czynienia z dyskryminacją punktów i sklepów, które prowadzą legalną sprzedaż alkoholu przy okazji prowadzenia innego handlu. Powiedzmy sobie wprost, że zakaz sprzedaży alkoholu w sklepie, który sprzedaje także inne artykuły, jak ma to miejsce w osiedlowych sklepach spożywczych, będzie oznaczać poważne kłopoty takiej placówki. Tego typu sklepy osiągają rentowność rzędu 0,5%, maksymalnie 1%. Wysoką marżę tak naprawdę mają tylko alkohole. W takiej sytuacji, jeśli sklepom odbierzemy koncesje, odbierzemy im tym samym rentowność. Nikt nie będzie przecież prowadził nierentownego biznesu. Zamykając dziś sklepy spożywcze, które sprzedają legalnie alkohol, jutro nie będziemy mieli gdzie kupić chleba. Tych sklepów są w sumie dziesiątki tysięcy i są to określone miejsca pracy. Pomijam w tym momencie kwestię wygody konsumentów, jeśli nie chcemy o tym rozmawiać, ale pamiętajmy, że chodzi o określoną liczbę miejsc pracy. Poza tym, legalny sklep jest miejscem, w którym sprzedawca jest zobowiązany m.in. do kontrolowania wieku osoby nabywającej alkohol. Gwarantuję państwu, że na tzw. melinie nikt nikogo nie będzie pytał o dowód osobisty, sprzedając np. alkohol metylowy. (...) to nie alkohol jest problemem w legalnych sklepach. Problem leży natomiast w nieegzekwowaniu obecnie obowiązujących przepisów, które zezwalają przecież na kontrole punktów sprzedaży i skuteczne zapewnienie bezpieczeństwa w ich pobliżu.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4835

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA