PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Prezes Enterprise Investors: Akcje odbiurokratyzowania urzędów palą na panewce

Autor: wnp.pl 4 października 2015 20:59

- Wielkie akcje odbiurokratyzowania urzędów palą na panewce. Może nadziei upatrywać można w tym, że ci "starzy" urzędnicy - niekoniecznie to przejaw wieku, lecz podejścia i metod pracy - generacyjnie będą się wykruszać - mówi Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors w rozmowie z Jackiem Ziarno.

REKLAMA

Mamy 26 lat polskiej demokracji. Dlaczego etykieta "już niebawem stworzymy urząd przyjazny przedsiębiorcom i firmom" ciągle jest naklejana na programy partyjne i rządowe?

- To będzie - jak Lenin - wiecznie żywe hasło. Jestem pesymistą.

Pesymistą-teoretykiem, pesymistą gołosłownym?

- Jesienią zeszłego roku dogadywaliśmy transakcję z prywatnym przedsiębiorcą. Była pewna istotna wątpliwość podatkowa, która się jednakowoż lada dzień, no może za miesiąc maksymalnie, miała wyjaśni, bo przecież są terminy z KPA… Miesiąc temu właśnie się okazało, że jeszcze się nie wyjaśniła, że będzie się wyjaśniać nadal, bo młyny aparatu skarbowego mielą bardzo, bardzo powoli.

Świeżo pamiętam rozmowę z pewny sfrustrowanym przedsiębiorcą, który zdecydował się na duże przejęcie na początku tego roku, i już ponad 4 miesiące czekał na zezwolenie z UOKiK. Nawiasem mówiąc: nadal go nie ma… A w okresie takiego interregnum headhunterzy dzwonią: może będzie ta transakcja, może nie, a my tu proponujemy sympatyczną posadę z lepszą pensją, chodź chłopie do nas, bo się okaże, że UOKiK nie pozwoli albo potrwa to jeszcze z pół roku.

A co najważniejsze: firma stoi w dryfie. Zazwyczaj ani kupiec, ani sprzedający w tym czasie nie mogą podejmować ważnych decyzji - poza zwykłym administrowaniem spółką. Nabywca nie może się wtrącać, bo UOKiK - słusznie - by się obraził. Sprzedawca też nie, bo potem kupiec może rzec, że nastąpiła istotna zmiana i w konsekwencji odstąpić od transakcji, na co mu umowa zwykle pozwala.

A miało być w wydawaniu decyzji zdecydowanie lepiej, szybciej i mniej zawile.

- Miało. Powiem o korowodzie, doskonale znanym polskim biznesmenom. Urząd 29 dnia upływającego terminu zadaje 1 lub 10 dodatkowych pytań. Jest czas na odpowiedź - i znowu 30 dni do rozpatrzenia sprawy - mówię to absolutnie z bogatego doświadczenia mojej firmy. To się nadal dzieje i w urzędzie skarbowym, i w UOKiK, i w KNF. Co więcej - bywa, że nasi prawnicy mówią o wielkim sporze w urzędzie: czy dzisiaj minął termin czy wczoraj? Jaki termin jest tym trzydziestym dniem, stanowiącym barierę w wysyłce listy pytań?


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 14343

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA