REKLAMA
REKLAMA

Prezes Fundacji Wsparcia Rolnika o pułapkach umowy TTIP

Autor: Fundacja Wsparcia Rolnika 15 czerwca 2016 14:12

Umowa handlowa między UE a Stanami Zjednoczonymi to narzędzie do usankcjonowania euroatlantyckiej dominacji gospodarczej USA i najpotężniejszego unijnego gracza, jakim są Niemcy. Znamienne i w mojej opinii godzące w suwerenność państw członkowskich jest to, że szczegóły negocjacji po naszej stronie znane są jedynie Komisji Europejskiej - uważa Szczepan Wójcik, prezes Fundacji Wsparcia Rolnika.

REKLAMA

- (...) Mimo wcześniejszych zapowiedzi, że nie tylko zagadnienie GMO, ale w ogóle rolnictwo
i handel artykułami rolno-spożywczymi będą wyłączone spod zakresu negocjacji, dziś wiemy, że najprawdopodobniej te sprawy są ceną za wejście niemieckich koncernów chemicznych i motoryzacyjnych na rynek amerykański. Moją gorzką satysfakcją jest dziś to, że Fundacja Wsparcia Rolnika od prawie dwóch lat ostrzega przed takim obrotem spraw. Po pierwsze, nasze gospodarstwa (nie tylko polskie, ale również te z większości państw członkowskich) nie mają predyspozycji do konkurowania z wielkopowierzchniowymi, zmechanizowanymi gospodarstwami amerykańskimi. Bardzo szybko okaże się, że żywność amerykańska jest po prostu tańsza w produkcji, niż ta z rynków unijnych. I tu moglibyśmy skutecznie obronić się europejskimi (unijnymi) wyśrubowanymi standardami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności. W UE przyjęto zasadę, że trzeba dowieść nieszkodliwości produktu. Niestety umowa najwyraźniej narzuca Unii zasadę amerykańską, w myśl której trzeba dowieść szkodliwości produktu, aby go skutecznie wykluczyć z obrotu. Takie podejście kompletnie rujnuje nie tylko unijne standardy dotyczące GMO, ale także wszystkich innych nienaturalnych środków używanych do produkcji rolnej. Na marginesie, warto zauważyć, że w Polsce po raz kolejny mamy do czynienia z odrealnionym patrzeniem na politykę. Otóż, pojawiają się u nas głosy, że należy ustawą całkowicie zabronić stosowania GMO przy produkcji (także skarmianiu) rolnej. Wyobraźmy sobie, co jest bardzo prawdopodobne, że wchodzą w życie „liberalne” założenia umowy ze Stanami. Wówczas mielibyśmy taką sytuację, że w Polsce nie produkuje się z wykorzystaniem GMO, ale i tak żywność GMO trafia na nasz rynek z importu. W efekcie Polacy i tak będą się tym żywić, a polscy rolnicy nic na tym nie zarobią - czytamy w oświadczeniu Szczepana Wójcika.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13025

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA