Prezes Intermarche: Największym dramatem sieci handlowych jest wojna cenowa

Autor: PIH 4 listopada 2014 11:56

Polski rynek detaliczny to wciąż burzliwy sektor, w którym natężenie walki konkurencyjnej rośnie z każdym rokiem. Skala przeobrażeń, jaką przeszedł w ostatnich 10 latach przerosła wyobrażenia większości z nas. Przeszliśmy w tym czasie od fazy silnych i stosunkowo łatwych wzrostów, rozwoju ekstensywnego i wyraźnego podziału ról na supermarkety, hipermarkety, dyskonty i handel tradycyjny, do zaniku granic między formatami sprzedaży, wykorzystania kanałów internetowych, aplikacji mobilnych, wykształcenia się smart shopperów i multiformatowości. 10 lat temu było łatwiej - wystarczyło mieć dobre ceny, promocje i telewizję - uważa Krzysztof Waligórski, prezesa Intermarche Polska.


Dziś dogonienie standardu rynkowego daje jedynie szansę na ograniczenie spadków sprzedaży, a wzrostu musimy szukać w wyróżnikach: gamie, usługach, lokalizacji, indywidualizacji oferty, komunikacji. Największym dramatem sieci handlowych jest dziś trwająca wojna cenowa, zjawisko najbardziej szkodliwe dla każdej branży. Każdy chce być tani, atrakcyjny, mieć najlepsze promocje. To błędne koło, z którego wypadają słabsi, często bardzo atrakcyjni dla klientów detaliści, a pozostają wyłącznie najsilniejsi, dyktujący warunki, niekoniecznie korzystne dla branży i rynku.
Polski rynek handlu detalicznego bardzo silnie utrzymuje blisko 50 procentowy dualizm - tandem handlu tradycyjnego i nowoczesnego. Wynika to z przyzwyczajeń i oczekiwań Polaków. Jako konsumenci szukamy dobrych, świeżych i zdrowych produktów, jednocześnie przyciągają nas niskie ceny i promocje, a uzupełnieniem tego jest wygoda i bliskość. I tak polski smart shopper wybiera się do dyskontów po produkty pierwszej potrzeby, w sklepach osiedlowych chętnie kupuje pieczywo, mięso, wędliny, a w supermarketach poszukuje wyboru, urozmaicenia. Od lat obserwuję różne rynki europejskie, poszukuję inspiracji i kierunków rozwoju. Polski klient jest inny niż nasi zachodni sąsiedzi. Cechuje nas dużo większa świadomość konsumencka i zdrowy rozsądek.
W poszukiwaniu wzrostu, sieci tracą tożsamość formatów, które reprezentują. Supermarkety stają się dyskontowe, dyskonty rozwijają ofertę supermarketową, hipermarkety odchodzą na drugi, trzeci plan. Uważam, że stoimy obecnie przed kolejną rewolucją na rynku detalicznym, która będzie odpowiedzią na potrzeby polskiego klienta. Rewolucją, która sprawi, że nie będzie potrzebny wspomniany dualizm i dzielenie zakupów pomiędzy różnych detalistów. Przyszłość należeć będzie do tej sieci, która wsłucha się w oczekiwania konsumentów i wyjdzie z nową, szerokorozumianą, propozycją - podsumowuje Krzysztof Waligórski.
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • zuczek mały 2014-11-05 16:11:55

    co prawda to prawda nietrafiony asortyment wysokie ceny , brudne sklepy

  • kuba 2014-11-04 14:50:42

    akurat jestem dostawcą i śmieszy mnie opinia Pana Prezesa sami narzucają marże wysokie w stosunku do cen proponowanym dostawcą ,nie dziwię się ze dostawca woli odpuścić sieć jak ma ;mielić ilością"a zysk marny a sieć przebija wielokrotnie i jeszcze terminy płatnosci do 90 dni niech sami produkują i sprzedają .Dobry towar ma swoją cenę a jak się szuka coraz niższej ceny to producent stosuje różne zamienniki ,CIĄGLE TANIEJ I TANIEJ JEST TAKIE POWIEDZENIE Z G...BATA NIE UKRĘCISZ

  • Były klient 2014-11-04 14:21:55

    nie dziwię się, że dla prezesika intermarche wojna cenowa jest taka straszna. Jeżeli popatrzeć na ceny "w jego" sieci to aż włos się na głowie jeży że można za przeproszeniem tak grzmocić swoich klientów. Względem konkurencji ceny ww. sieci handlowej to jakiś kosmos. Więc niech ta wojna cenowa trwa w najlepsze, może intermarche wywiesi białą flagę i wyniesie się z Polski.

ZOBACZ WSZYSTKIE (3)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11009

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane