Prezes Społem w Zamościu o podatku: To dobije polski handel

Autor: Tygodnik Zamojski 2 lutego 2016 13:50

– Jestem zbulwersowana doniesieniami z Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że podatku nie zapłacą jedynie sklepy, które osiągają obroty mniejsze niż 1,5 mln zł miesięcznie. To ochrona jedynie dla bardzo małych, drobnodetalicznych sklepów. Dla nas jednak to będzie potężne obciążenie finansowe. Wyliczyłam naprędce, że będziemy musieli zapłacić w skali roku ok. 800 tys. zł. Ten podatek zje więc niemal cały nasz zysk - mówi w rozmowie z Tygodnikiem Zamojskim Maria Wawrzaszek-Gruszka, prezes „Społem" Powszechnej Spółdzielni Spożywców „Robotnik" w Zamościu.

– Nie jest to podatek od hipermarketów, jak zapowiadano, wprowadzając w błąd opinię publiczną. To po prostu podatek obrotowy od sprzedaży detalicznej, liczony według stawek progresywnych. Jednym z celów wprowadzenia go miało być zrównanie szans podmiotów dużych, średnich i małych, ale nic takiego nie nastąpi. Duże sieci kupują ogromne partie towaru dla swoich placówek w całej Polsce, mogą negocjować ceny z dostawcami, a nawet podnieść nieznacznie ceny, co będzie mało zauważalne. My z naszymi 21 sklepami nie możemy się równać z nimi - mówi prezes ,,Robotnika".

- Przez ostatnie lata rozwijaliśmy się, zwiększaliśmy powierzchnię sprzedaży, dostosowywaliśmy się do poziomu europejskiego, gwarantując bezpieczeństwo 370 zatrudnianym przez nas osobom. Już teraz w skali roku odprowadzamy 2,4 mln zł różnych podatków i opłat, także lokalnych. Teraz obciążenia mają wzrosnąć o jedną trzecią. To bardzo dużo. Zastawiono na handlowców wiele pułapek w nowym podatku. Na przykład sprzedaż weekendowa ma być objęta najwyższą stawką podatku, w wysokości 1 ,9 proc. A przecież Polacy najwięcej zakupów robią w soboty.
W latach 90., gdy zaczynała się gospodarka wolnorynkowa, polski handel był „topiony" przez napływający kapitał zagraniczny. Państwo nie stworzyło żadnych regulacji, które by nas chroniły, jak uczyniono w innych krajach. Firmy, które obroniły się same, wypłynęły, wyłożyły ogromne pieniądze na inwestycje – tak jak nasza – w zamian dostają podatek, który znowu będzie nas „podtapiać". To drugi etap „dobijania" polskiego handlu - uważa Maria Wawrzaszek-Gruszka.

Więcej w Tygodniku Zamojskim


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12313

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane