Prezes Tesco: Część producentów zbyt mocno stawia na dyskonty

www.portalspozywczy.pl 10 czerwca 2013 18:28

W przypadku sieci Tesco spowolnienie najbardziej dotknęło hipermarkety, a najmniej supermarkety. - Teraz pracujemy nad tym, aby zwiększać sprzedaż w naszych największych sklepach. Sprzedaż detaliczna w Polsce nie rośnie, a tym samym nowo otwarty sklep musi odebrać udziały w rynku już istniejącym placówkom handlowym. Małe formaty radzą sobie najlepiej na rynku - mówi w rozmowie z serwisem www.portalspozywczy.pl Ryszard Tomaszewski, prezes Tesco.

   Teraz, po rozpoczęciu promocyjnej kampanii cenowo-jakościowej "Ciach", tam gdzie w 90 proc. zakupy robi stały klient, to on najszybciej zobaczy, co zmieniliśmy w sklepach. Zobaczy, że wartość koszyka zakupów na produktach podstawowych spadła o 10 proc. To dużo, zobaczy także więcej świeżych produktów. To zobaczymy wkrótce na wzrastających zakupach - dodaje prezes Tesco. Zdaniem Ryszarda Tomaszewskiego dużym wyzwaniem dla części branży handlowej w Polsce jest gwałtowna ekspansja sieci dyskontowych. - Jeszcze 5 lat temu w dyskontach regularnie kupowało jedynie kilka proc. Polaków, sporadycznie 20-30 proc. Obecnie dyskonty są tak powszechne i wszechobecnie, że odbierają klientów nie tylko nam, ale także innym sieciom super- i hipermarketów. Obecnie kanał dyskontowy, to ten kanał sprzedaży, który rośnie najszybciej.Prezes Tesco Polska uważa za trudną do zrozumienia politykę wielu dostawców, którzy stawiają na bliską współpracę z dyskontami, zamiast mocniej wiązać się z dystrybutorami, którzy mogą zapewnić zbyt dla szerszego asortymentu firm produkcyjnych z branży FMCG.- Częsć producentów prowadzi bardzo krótkowzroczną politykę, mocno stawiając na współpracę z dyskontami, nie próbują mocniej zaangażować się we współpracę z sieciami super- i hipermarketów. Jeśli nie chcą wspierać tego co robi np. Tesco, to wkrótce być może będą musieli bardzo mocno ciąć produkcję. W dyskontach miejsce na produkty brandowe jest bardzo ograniczone. Tymczasem na półkach naszych sklepów jest miejsce dla wielu producentów. Do dyskontu producent może wprowadzić jedynie 1-2 marki napoju, czy oleju itd., zresztą najczęściej pod marką własną sieci. Co więcej, tam producenci chcą być obecni niemal po kosztach, robiąc wolumen sprzedaży, a w sieciach takich jak Tesco chcą robić marże. Moim zdaniem to nie do końca racjonalne.  - wyjaśnia Ryszard Tomaczewski. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11586

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane