REKLAMA
REKLAMA

Prezes ZM Silesia: Branża mięsna przestaje demonizować sieci handlowe

www.portalspozywczy.pl 31 października 2012 13:32

Rola kanału nowoczesnego w dystrybucji mięsa i wędlin była na polskim rynku nieco demonizowana. Sieci handlowe często przedstawiano, jako pazerne zagraniczne podmioty, którym zależy wyłącznie na wyrwaniu ostatniego grosza polskim przedsiębiorcom. Ostatnio to tendencyjne postrzeganie ulega zmianie - mówi Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia.

REKLAMA
Mitologizowanie siły sprzedażowej operatorów handlowych zastępują szczegółowe analizy, przede wszystkim dotyczące realnych możliwości współpracy z kanałem nowoczesnym. - W tej chwili niecałe 50 proc. sprzedaży mięsa jest dokonywane poprzez sieci handlowe. Oczywiście udział rynkowy handlu nowoczesnego cały czas bardzo dynamicznie się rozwija. Ilość nowych marketów wciąż jest duża - zauważa Krzysztof Woźnica. - Co ciekawe, według danych jednego z operatorów, w ciągu ostatnich pięciu lat wzrost udziału sieci handlowych w sprzedaży świeżego mięsa wyniósł zaledwie o 5 proc. - dodaje.

Zwraca uwagę, że Polska ma najwyższy w Unii Europejskiej wskaźnik udziału handlu tradycyjnego. - Wracając jednak do handlu nowoczesnego, ta forma dystrybucji ma swoje wady i zalety. Do atutów należy z pewnością możliwość znaczącego zwiększania skali produkcji przy współpracy z partnerem sieciowym. To z kolei przekłada się na ograniczenie kosztów produkcji i próbę poprawy rentowności. Przewagą handlu nowoczesnego są też mniejsze koszty logistyczne. Natomiast do wad zaliczyć należy długi czas reakcji na ruchy cenowe. W kanale tradycyjnym umowy konstruowane są inaczej, więc korekcja cen następuje szybciej - mówi prezes ZM Silesia.

W branży mięsnej funkcjonują firmy, które postawiły wyłącznie na kanał tradycyjny, oraz takie, które dystrybucję oparły jedynie o kanał nowoczesny. - Największa część zakładów mięsnych stosuje mieszany model dystrybucyjny. Niestety, firmom daleko jest jeszcze do idealnego podziału, zakładającego 33 proc. sprzedaży w kanale nowoczesnym, 33 proc. w kanale tradycyjnym i 33 proc. w eksporcie. Niewiele przedsiębiorstw osiągnęło ten podręcznikowy model dywersyfikacji sprzedaży - podkreśla Krzysztof Woźnica. - Jest jasne, że siła sprzedażowa kanału nowoczesnego jest potężna i nie można jej lekceważyć. Jednocześnie, nie należy deprecjonować rynkowego udziału handlu tradycyjnego. Mniejsze podmioty odrobiły swoją lekcję i starają się unowocześniać swoją działalność, ewoluować - akcentuje.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13294

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA