REKLAMA
REKLAMA

Problem nieterminowych płatności najczęściej dotyka MŚP

Autor: pr 2 czerwca 2016 12:58

Niemal dwie na pięć (36 proc.) ankietowanych polskich firm twierdzi, że nieterminowe płatności w średnim lub wysokim stopniu zagrażają ich przetrwaniu. To więcej niż średnia europejska, która wynosi 33 proc. - wynika z danych „Europejskiego Raportu Płatności 2016” przygotowanego przez Intrum Justitia.

REKLAMA

28 proc. polskich przedsiębiorców twierdzi, że mogłoby zatrudnić więcej pracowników, gdyby kontrahenci płacili na czas. Z danych „Europejskiego Raportu Płatności 2016” wynika również, że dłużnicy znacząco wpływają na płynność finansową firm. Dokładnie połowa (50 proc.) ankietowanych uważa, że przez niewypłacalność klientów tracą swoją rentowność.

Wśród głównych przyczyn nieterminowych płatności najczęściej wymieniane są problemy finansowe dłużników, jak również nieefektywne procedury administracyjne klientów. Niemało, bo aż 62 proc. polskich przedsiębiorców uważa, że opóźnienia w zapłacie za fakturę są celowymi działaniami. W porównaniu z danymi z ubiegłorocznego raportu jest to wzrost aż o 34 proc. Problem nieterminowych płatności najczęściej dotyka przedsiębiorstwa z sektora MŚP.

Z badania wynika, że największe opóźnienia odnotowują przedsiębiorstwa, które wystawiają faktury z 14-dniowym terminem płatności. Aż 71 proc. przedsiębiorców w Europie Południowej, do której zaliczamy takie kraje jak Włochy, Portugalię, Hiszpanię czy Grecję, zostało poproszonych przez swoich klientów o przedłużenie terminu płatności faktury. Przy czym jest to region, który oferuje średnio najdłuższy czas płatności. W Polsce o wydłużenie terminu płatności zobowiązań zostało poproszonych dokładnie 49 proc. przedsiębiorców. Dłuższe terminy płatności, czyli 30, 60 czy 90-dniowe pozwalają lepiej zabezpieczyć finanse firmy.

Unijna dyrektywa w sprawie zwalczania opóźnień w płatnościach, poprzez ustalenie jasno określonych terminów i odpowiednich kar, zapewnia konkretne wsparcie przedsiębiorcom, zwłaszcza tym z sektora MŚP. Wprowadza ona wyższą stopę oprocentowania za zwłokę, koszty windykacji w stałej kwocie 40 euro oraz zapewnia małym przedsiębiorstwom o wiele łatwiejsze możliwości dochodzenia ich praw w przyszłości. W Polsce jedynie 2 proc. spośród ankietowych przedsiębiorców zna unijną dyrektywę. To znacząco mniej w porównaniu z innymi krajami, gdzie średnia wynosi 28 proc.

Oprócz europejskiej dyrektywy właściciele firm stosują takie środki zabezpieczenia jak przedpłaty, windykację należności czy faktoring. Wszystko to, aby uchronić się przed skutkami niewypłacalności kontrahentów.

Wśród prognoz na przyszłość dominuje przekonanie, że w ciągu najbliższych 12 miesięcy ryzyko związane z niewypłacalnością dłużników utrzyma się na dotychczasowym poziomie. Twierdzi tak 67 proc. polskich przedsiębiorców i aż 81 proc. Brytyjczyków. Najwięcej optymistów jest w Irlandii, tam szansę na poprawę widzi 21 proc. właścicieli firm.

 

  • zbyszko 2016-06-04 01:27:43

    Ciekawe ilu firmom nie zapłacił Milmex z Sosnowca?!

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 13077

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA