Promocje zapędziły handel w ślepy zaułek

Autor: www.dlahandlu.pl 23 września 2016 09:45

Promocje zapędziły handel w ślepy zaułek fot. shutterstock

Lidl w nowej akcji promocyjnej marek własnych odchodzi od czystej formy konkurowania wyłącznie ceną. Należy zwrócić uwagę, że mocno podkreślane są cechy produktu i jego jakość, wraz z argumentacją, że przeprowadzone badania konsumentów wykazały takie samo zadowolenie jak przy używaniu „soku nr 1 na rynku”. Czyli komunikat z „najniższa cena” zmienia się w „value for money” (czyli jak w reklamie „dobra jakość i dobra cena”). Nie bez znaczenia jest również podkreślenie, że za tą wartością stoi marka Lidla - mówi Tomasz Stec, Manager w Simon-Kucher & Partners.

- Z pewnością firmy powoli dostrzegają, że są tak naprawdę w ślepym zaułku: dalsze obniżanie cen jest już finansowo nieopłacalne, a proste ruchy cenowe są z bezlitosną konsekwencją kopiowane przez konkurencję. W wyniku tego rynek znajduje się w punkcie równowagi o bardzo niskiej marży. Co się udaje dzięki temu osiągnąć?  W zasadzie nic, gdyż polski konsument uważając się za spryciarza, konsekwentnie wykorzystuje okazje do tańszych zakupów nie obdarzając żadnej z sieci nadmierną lojalnością - podkreśla nasz rozmówca.

Lidl próbuje przezwyciężyć te przeciwności i buduje strategię właśnie wokół wartości dostarczanej przez swoje marki odnosząc się bezpośrednio do konsumenckiego poczucia bycia sprytnym. „Sprytnie i tanio kupować marki Lidla”. Po co przepłacać skoro  sok o co najmniej takiej samej jakości kupię w Lidlu taniej?

- Mamy tutaj do czynienia jednak z istotną zmianą w komunikacji i argumentacji. Po pierwsze nie mówimy już, że jesteśmy najtańsi, tylko że w ramach marki własnej oferujemy produkty, które są dobrej jakości i są tańsze. Po drugie, taka komunikacja jest trudna do skopiowania (w postaci istnienia marki własnej, zbudowania wiarygodnego przekazu posiłkującego się badaniami rynkowymi, zbudowania odpowiedniego pozycjonowania cenowego względem marek regularnych) niż zaoferowanie klientom zwykłego rabatu cenowego. Działania Lidla są z pewnością interesującą alternatywą i próbą budowania lojalności wśród konsumentów. Na razie trudno ocenić czy są krótką kampanią reklamową, czy bardziej gruntowną zmianą pozycjonowania cenowego. Z pewnością warto te działania obserwować - podsumowuje Tomasz Stec.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • PB41 2016-09-23 15:24:07

    Obecna reklama Lidla może potencjalnie wprowadzać klientów w błąd - stwierdzenie, że większość konsumentów wybrała produkt Lidla niż produkt nr 1 może oznaczać, że po zbadaniu 3 konsumentów - dwóch stwierdziło, że Lidl jest lepszy. Jednak nie chce mi się w to wierzyć - testowałem osobiście wiele produktów i maki Lidla (no może poza sokami) wypadają przeciętnie, a na pewno nie lepiej niż produkt numer 1 !! "Produkcie numer 1! Obudź się i idź po swoje do sądu!".

  • Mm28 2016-09-23 13:55:47

    Szkoda ze pewnie niewiele.osob to przeczyta, ale polskie firmy powinny byc bezlitosne i pokazywac jak taka zagraniczna siec dobija polskich producentow i jak wyprowadza zlotowki z kraju. Co z tego ze chwala sie polskimi markami jak stawiaja niegodziwe warunki. Osobiscie chodze po.osiedlu do warzuwniaka, do miesnego, do osiedlowego sklepu i przeplacam ale mam nadzieje ze ktos godziwie zarobi

  • a 2016-09-23 11:50:11

    POPIERAJMY POLSKICH PRODUCENTÓW, POLSKIE SIECI HANDLOWE - przynajmniej kapitał pozostaje w Polsce

ZOBACZ WSZYSTKIE (4)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10380

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane