Przedstawiciele weterynarzy sceptyczni wobec powołania Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności

5 października 2016 17:39

Zastąpienie Inspekcji Weterynaryjnej Inspekcją Bezpieczeństwa Żywności może skutkować tym, że kontrole jakości żywności pochodzenia zwierzęcego będą nadzorowały osoby niekompetentne. Zagrożona będzie tym samym jakość m.in. mięsa, mleka, jaj czy miodu – przestrzega Krzysztof Orlik, prezes Śląskiej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej.

Od ponad pół roku trwają prace nad wprowadzeniem nowej ustawy o bezpieczeństwie żywności. Zgodnie z jej zapisami, cały nadzór nad żywnością pochodzenia roślinnego i zwierzęcego ma sprawować Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności.

W strukturze Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności, która ma powstać, inspektorzy na szczeblu krajowym, wojewódzkim czy powiatowym nie będą musieli być jednocześnie lekarzami weterynarii. Do pełnienia tej funkcji wystarczy tytuł magistra.

- Istnieje niebezpieczeństwo, że kontrole jakości żywności pochodzenia zwierzęcego będą nadzorowały osoby niekompetentne. Zagrożona będzie tym samym jakość m.in. mięsa, mleka, jaj czy miodu – podkreśla Krzysztof Orlik.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10764

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane