PARTNER PORTALU partner portalu - www.frigologistics.pl

PSL: CETA jest stworzeniem furtki dla żywności genetycznie modyfikowanej

Autor: PAP 27 września 2016 14:28

PSL obawia się, że umowa o wolnym handlu pomiędzy UE a Kanadą (CETA), to stworzenie furtki dla żywności genetycznie modyfikowanej. Obawiamy się, że wiele szkodliwych produktów z Kanady trafi do Polski - podkreślił we wtorek Mirosław Maliszewski (PSL).

CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Negocjacje w tej sprawie trwały pięć lat i zakończyły się we wrześniu 2014 roku. Porozumienie ma być zawarte w październiku podczas szczytu UE-Kanada.

"Polskie Stronnictwo Ludowe mówi stanowcze nie, mówi stanowcze nie rządowi" - podkreślił na wtorkowej konferencji prasowej w Sejmie rzecznik ludowców Jakub Stefaniak. "Apelujemy by nie wymachiwali szabelką, tak jak to robią tutaj w Polsce, tylko żeby postawili się na forum Unii Europejskiej i nie zgodzili się na to, żeby ta żywność trafiała do Polski" - dodał.

Według Maliszewskiego "jeżeli rząd nie ma odwagi odmówić, jeżeli prowadzi politykę wobec UE na kolanach" to niech tę decyzję zostawi polskiemu parlamentowi. "My jako posłowie będziemy wiedzieli, co z tą umową zrobić" - podkreślił.

Poseł ocenił, że CETA wydaje się być bardzo niekorzystna dla polskiej gospodarki, a szczególnie dla polskiego rolnictwa. "Ta umowa stwarza wiele zagrożeń, chociaż mówi się, że może być szansą. Jeżeli tak, to dla jakichś wielkich korporacji, zwłaszcza tych za oceanem" - przekonywał Maliszewski.

"Wiele praktyk międzynarodowych pokazuje, że tego typu umowy, a szczególnie ta umowa i idąca dalej w konsekwencjach umowa TTIP ze Stanami Zjednoczonymi, może spowodować, że europejskie, tradycyjne, rodzinne rolnictwo przegra z wielkim farmerskim, dotowanym przez administrację publiczną rolnictwem amerykańskim, czy kanadyjskim" - zauważył poseł.

Maliszewski podkreślił, że ludowcy obawiają się, że nie tylko nasze produkty nie będą wpływały na rynek Ameryki Północne. "Ale wprost obawiamy się, że wiele produktów z tamtej strony, szkodliwych, potencjalnie szkodliwych, takich które u nas są nieakceptowane trafi na rynek europejski" - podkreślił polityk.

Jego zdaniem CETA to "stworzenie furtki dla żywności genetycznie modyfikowanej, dla GMO, która - jeżeli się nic nie zmieni - będzie mogła dość swobodnie wkraczać w obszar celny UE, również Polski".

"Mamy prawo przypuszczać, że żywność produkowana przy dużym użyciu chemii - czego w Europie i Polsce nie ma - również będzie mogła trafiać na nasz rynek, ponieważ będzie ona tańsza ze względu na charakter tamtejszego rolnictwa, będzie wypierała polską żywność" - dodał poseł PSL.

Na początku lipca Komisja Europejska formalnie zaproponowała państwom członkowskim podpisanie CETA. Gdy tak się stanie i porozumienie zostanie przegłosowane przez Parlament Europejski, będzie ono mogło wejść tymczasowo w życie. Ostateczna decyzja należeć będzie jednak do parlamentów narodowych. Przewiduje się, że proces ratyfikacji we wszystkich państwach UE potrwa 2-3 lata.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11474

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 533212

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane