REKLAMA
REKLAMA

Puste półki w delikatesach Bomi

Autor: Gazeta Wyborcza 30 lipca 2012 14:11

Puste półki, ograniczona liczba pracowników, brak możliwości płacenia kartą i tylko nieliczni klienci - tak wyglądają sklepy plajtującej sieci Bomi - pisze trójmiejskie wydanie Gazety Wyborczej.

REKLAMA

Dziś zadłużenie spółki wynosi ok. 220 mln zł, ale większość sklepów wciąż jest otwarta. Znacznie spadła jednak liczba klientów, a półki świecą pustkami. W wielu sklepach kasę obsługuje tylko jedna ekspedientka.

Gdy Bomi traci, na większe zyski liczą delikatesy, które obsługują podobny segment rynku. Błażej Patryn, rzecznik prasowy sieci Piotr i Paweł mówi na łamach "GW", że sieć nie przeprowadzała jeszcze takich badań, ale myśli, że ewentualne zyski rozłożą się pomiędzy wielu operatorów, sporo będzie zależeć od lokalizacji.

  • kj 2012-08-01 00:33:03

    Tak. to prawda, cięzko jest pracowac w sklepie gdzie nie ma ruchu... Ludzie popadają w deprechę, a jeszcze 2 miesiące temu był niezły ruch...

  • Jola 2012-07-31 21:59:02

    Nie wiem czemu ma służyć trzymanie pozostałych sklepów z pustymi półkami.

  • Ł.B. 2012-07-30 14:55:12

    W ciągu ostatnich 2 tygodni, zostały zamknięte przynajmniej 3 sklepy Bomi (w tym ten w Gorzowie WLkp. oraz Wejherowie).

ZOBACZ WSZYSTKIE (3)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12491

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA