Putka stawia na rozwój własnych sklepów, żeby uniezależnić się od dużych sieci

www.portalspozywczy.pl 11 maja 2015 18:27

Putka stawia na rozwój własnych sklepów, żeby uniezależnić się od dużych sieci

Polpain-Putka raczej nie bierze pod uwagę rozwoju poprzez akwizycje, mimo że trafiają się oferty tego typu. Zamiast tego firma skupi się na rozwoju organicznym i uporządkowaniu biznesu - wynika z rozmowy serwisu portalspozywczy.pl ze Stefanem Putką, współwłaścicielem i członkiem zarządu Polpain-Putka.

Czy planujecie na najbliższe lata inne ważne inwestycje, poza tą w Jawczycach (budowa nowej piekarni za kilkadziesiąt mln zł - red.)?

Bardzo zależy nam na rozbudowywaniu sieci sklepów własnych i franczyzowych. Jeżeli ktoś chciałby otworzyć sklep pod szyldem Putka, to chętnie przyjmiemy go pod nasze skrzydła. Stawiamy na rozwój własnej sieci sprzedaży, żeby się uniezależnić od odbiorców zewnętrznych, takich jak duże sieci, ponieważ współpraca z takimi organizacjami handlowymi bywa uciążliwa. One chcą skupować bardzo tanio, nie zawsze zależy im na jak najwyższej jakości, mają kiepskie warunki płatności, rozliczeń itd. Oczywiście współpracujemy z nimi, nie mówimy, że to jest tylko i wyłącznie złe, ale dla własnego bezpieczeństwa, dla zachowania rentowności w firmie na przyzwoitym poziomie, musimy rozwijać też sieć sklepów własnych i franczyzowych.

Jest to ważne tym bardziej, że sieci handlowe powoli przestawiają się na własną produkcję pieczywa, a przynajmniej na jego odpiek.

Sieci bardzo mocno chcą odpiekać, chcą stwarzać atmosferę punktu, gdzie się coś jest wypiekane. Dzieje się tak głównie ze względów marketingowych, niekoniecznie jest w tym zawarta jakaś ekonomia. Trzeba pamiętać, że w sieciach odpieka się pieczywo mrożone.

Czy bierzecie pod uwagę przyspieszenie rozwoju poprzez przejęcia? Warto przypomnieć, że mieliście już w swojej historii jeden tego typu epizod, choć nastąpił on dość dawno, jeszcze w latach 90. Przejęliście od ITI piekarnię Jan Piekarz.

Raczej nie bierzemy tego pod uwagę, mimo że oczywiście trafiają się tego typu oferty, ponieważ wiele firm w Polsce bankrutuje. To jest raczej pytanie, na które mógłbym odpowiedzieć dopiero za kilka lat. Teraz naszym głównym celem jest uporządkowanie biznesu, doprowadzenie bieżących inwestycji do końca. Dopiero później zastanowimy się nad dalszą strategią rozwoju. To już nie będzie pytanie do mnie, lecz do kolejnego pokolenia.

Jak wygląda plan sukcesji w Polpain-Putka? Czy moment zmiany warty jest już bliski?

Owszem. Mamy kolejne, młode pokolenie, bardzo dobrze wykształcone i już od paru lat pracujące w strukturach firmy. Jest ono zdolne do przejęcia zarządzania firmą. Gdy uruchomimy nowy zakład, a przecież ma to być już niedługo, to zapewne sami się wycofamy na dalsze pozycje, być może do rady nadzorczej. Do bezpośredniego zarządzania już nie będziemy się wtrącać. Nasi następcy już teraz zajmują się działami logistycznym, produkcyjnym, handlowym, finansowym i marketingiem. Mamy takie podejście, że każdy z naszej rodziny kto zechce pracować w firmie, zatrudnienie znajdzie, o ile oczywiście pokaże, że może być przydatny i zaprezentuje pomysł na siebie. Wydaje mi się, że jest to uczciwe i zdrowe podejście.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12737

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane