Roland Berger: O tym, kto zostanie na rynku zadecyduje przede wszystkim rentowność

Autor: portalspozywczy.pl 23 września 2011 08:56

Mamy już 40-50 rozsądnej wielkości sieci, nie mówiąc o tych, które pączkują w różnych częściach kraju, które mają na przykład po 5-10 sklepów oraz o potężnej sieci sklepów Społem. Zatem konsolidacja jest nieunikniona - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl.Krzysztof Badowski, partner firmy konsultingowej RolandBerger.

Proces konsolidacji w polskim handlu nie jest mocno zaawansowany i potrwa jeszcze wiele lat. W tym czasie niektóre sieci handlowe mogą wypaść z rynku, szczególnie grozi to tym graczom, którzy nie będą potrafili zadbać o rentowność i zbudować skali - ocenia Krzysztof Badowski, .
Zwraca on uwagę, że na rynku jest obecnie około 10 sieci hipermarketów i dyskontów oraz kolejne 10 sieci supermarketów. Sieci sklepów convenience jest natomiast około 30.

- O tym, kto zostanie zadecyduje przede wszystkim rentowność. Jeśli ktoś nie będzie potrafił poradzić sobie ze zbudowaniem skali, z zapewnieniem płaskiej struktury kosztowej, będzie wypadał z rynku - mówi.

Ocenia on, że ten rok nie będzie jeszcze rokiem przełomowym, gdyż wiele aktywów handlowych jest w rękach funduszy private equity. Te aktywa nie pojawią się na rynku w ciągu miesiąca czy nawet pół roku.

Według niektórych przedstawicieli rynku handlu, polski rynek pomieści góra pięć sieci, w tym dwie dyskontowe. Inni uważają, że ten rok będzie trudny dla handlu i jednocześnie decydujący o tym, kto na nim pozostanie, a kto z niego wypadnie.

Zdaniem Krzysztofa Badowskiego, rynek polski jest specyficzny i pod koniec procesu konsolidacji pozostanie na nim prawdopodobnie więcej niż pięć sieci handlowych.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11084

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane