REKLAMA
REKLAMA

Sieci handlowe boją się dodatkowych opłat i szukają oszczędności

Autor: Gazeta Wyborcza 1 września 2015 09:17

Sieci handlowe w Polsce żyją ostatnio w strachu. Deflacja je dusi, pracownicy chcą wyższych pensji, a PiS u progu wyborów straszy podatkiem obrotowym - czytamy w "Gazecie Wyborczej". Sieci już teraz liczą, gdzie można oszczędzić na niego pieniądze (zachodni właściciele chcą mieć taki sam zysk jak do tej pory). Rozważają również dzielenie firm na mniejsze podmioty.

REKLAMA

Nieustanna presja ze strony organizacji związkowych powoduje, że zarobki w handlu - według GUS pracuje tu milion osób - systematycznie pełzną do góry. Podwyżki są właściwie co roku. Pensja coraz częściej odkleja się od płacy minimalnej, która wynosi obecnie 1750 zł brutto.

Sieci żyją teraz w strachu. Zagraża im polityka. W związku ze spodziewaną wygraną w wyborach parlamentarnych PiS szykuje się na węgierski scenariusz (m.in. wprowadzenie zakazu handlu w niedziele w sklepach sieciowych).

W sklepy bije tam też opłata za urzędową kontrolę żywności, którą powszechnie określa się "podatkiem Tesco". Im większa sieć, tym większa opłata. Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło chce wprowadzić podobny podatek obrotowy u nas. Ma on dać 3 mld zł rocznie. 

Czytaj więcej w "Gazecie Wyborczej".


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4233

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA