Sieci handlowe nie mogą przełożyć kosztów energii na ceny w sklepach

Autor: portalspozywczy.pl 26 listopada 2010 11:42

Duży wpływ na to co dzieje się w gospodarce jak i handlu będzie miała sytuacja w sektorze energetycznym. Nie jestem np. pewien czy połączenie dwóch największych dystrybutorów w jeden podmiot będzie miało pozytywne skutki dla nas jako odbiorców energii. Jak wiadomo monopole generalnie nie służą gospodarce - powiedział Jean-Philippe Magré, prezesem zarządu E.Leclerc Polska.

- Najistotniejszą kwestią dla operatorów handlowych jest to, że nie mogą oni przełożyć kosztów energii na ceny w sklepach. Koszty nie są brane pod uwagę w polityce handlowej i dopiero po fakcie okazuje się jaki mają wpływ na marże. Wydatki te obniżą końcowy wynik sieci.Oczywiście korzystamy z możliwości negocjowania z operatorami i staramy się podzielić koszty na koszty samej energii i koszty jej dostaw przez dystrybutorów - dodaje prezes zarządu E.Leclerc Polska.

- Próbujemy nować nad zużyciem energii, czyli wszystkie nasze nowe sklepy, a także placówki po rebrandingu (przejęte od koncernu REWE na początku 2010 r. sklepy sieci Billa) mają ukryte bonety z mrożonkami, stosujemy kurtyny do witryn chłodniczych na noc, do drzwi w chłodniach zamontowane są systemy kontrolujące oświetlenie.
Najwięcej energii w sklepach ok. 50-60 proc. zużywane jest przez systemy chłodnicze. Niestety ostatnie przepisy wprowadzone przez UE dotyczące gazów chłodniczych nie sprzyjają oszczędności. Nowe prawo będzie obowiązywało dopiero od przyszłego roku, ale sieci musiały wziąć je pod uwagę już teraz. Niestety nowe gazy używane do chłodzenia są mniej skuteczne niż te poprzednie - mówi Jean-Philippe Magré.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11439

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane