Silniejsze związki zawodowe są w firmach, które zatrudniają więcej pracowników

Autor: Rzeczpospolita 11 października 2010 09:58

Prywatne firmy nie liczą się aż tak jak państwowe ze zdaniem (czy protestami) strony społecznej. Jednak same organizacje związkowe przyznają, że ta sytuacja się zmienia. Na lepsze - czytamy w Rzeczpospolitej.


Słynny Biedronki, która pozwoliła na powstanie w firmie związków zawodowych dopiero wtedy, gdy namnożyły się pozwy w sądach przeciw pracodawcy, pokazuje, że w prywatnych przedsiębiorstwach jest chyba mniej wiary w siłę solidarności niż w firmach państwowych, w których działalność związkowa ma wieloletnie tradycje.

Ostatnio sprawa „czerwonej kropki" w sklepach Carrefour pokazuje, że nawet same załogi takich firm nie wierzą, iż są w stanie przeciwstawić się w jakikolwiek sposób wielkiej korporacji. Tymczasem przedstawiciele związków zawodowych uważają, że choć sytuacja pracowników w firmach prywatnych daleka jest jeszcze od ideału, to sytuacja się poprawia.

Zdaniem Emilii Walczuk z OPZZ w niektórych prywatnych firmach związki po prostu nie mogą istnieć, bo same firmy są zbyt małe. Aby stworzyć organizację związkową, należy zebrać co najmniej dziesięciu członków.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12313

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane