Sklepy startują z nietypowymi promocjami, by odróżnić się od konkurencji

www.portalspozywczy.pl 6 października 2014 20:17

Jeszcze do niedawna promocje w sklepach oznaczały przede wszystkim obniżki cen. W ostatnich tygodniach sieci handlowe zaczęły jednak wprowadzać coraz bardziej niestandardowe typy promocji. To z jednej strony odpowiedź na zmieniającego się konsumenta, a z drugiej - próba wyróżnienia się od konkurencji.

W ubiegłym tygodniu Carrefour wystartował w swoich hipermarketach z promocją "Szalona 5". W jej ramach klienci po pięciokrotnych zakupach (dokonanych w różnych dniach) otrzymują od sieci e-bon za koszyk o najmniejszej wartości. Maksymalna wartość e-bonu wynosi 500 zł. E-bony wykorzystywać będzie można od 29 października do 30 listopada (ich wartość odpowiada kwocie, za jaką można będzie dokonać "gratisowych" zakupów). Tymczasem termin rejestracji zakupów na specjalnej karcie "Szalona 5" upłynie wcześniej, bo 27 października.
Nowa, nietypowa promocja francuskiej sieci wpisuje się dobrze w trendy ostatnich tygodni. We wrześniu Biedronka, która w jakiekolwiek promocje weszła dopiero w 2013 r., uruchomiła loterię "Zdrapka w Kropki". Klienci po dokonaniu zakupów za minimum 50 zł odbierali zdrapkę, w której mogła się kryć jedna z ponad 500 tys. nagród (m.in. 100 samochodów i 500 tys. bonów na zakupy o wartości 10 zł brutto każdy).
W kierunku organizacji loterii poszedł także Eurocash. "Megaloteria - po sąsiedzku", która ruszyła we wrześniu, objęła niemal 10 tys. sklepów sieci. Co miesiąc w loterii Eurocash wygrać można 20 samochodów osobowych. Poprzednia, podobna megaloteria Eurocashu trwała od końca kwietnia do września bieżącego roku. O organizacji loterii-zdrapki we wrześniu i październiku informowała również Polska Sieć Handlowa Lewiatan.
Czy wydarzenia ostatnich tygodni oznaczają, że tradycyjne promocje cenowe powoli tracą swoją moc? - Nie sądzę. Po prostu rynek i konsument się zmienia, a wraz z narastającą walką promocyjną sieci muszą wprowadzać nowe, bardziej atrakcyjne rozwiązania promocyjne. Z badań wynika, że ponad 3/4 konsumentów jako preferowany typ promocji na pierwszym miejscu wymienia promocję w postaci redukcji cen. Czy będziemy mieli klasyczny rabat, czy też multipack, czy drugi produkt za grosz, to nadal jest to promocja cenowa. Pozostałe narzędzia mogą służyć do przyciągnięcia klienta, zwiększenia liczby koszyków zakupowych w sklepach, czy do zróżnicowania oferty - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Tomasz Krysiak, Senior Consultant Retailer Services Nielsen.
Jak zauważa analityk firmy Nielsen, sprzedaż promocyjna w supermarketach i hipermarketach rośnie powoli, ale systematycznie. Związane jest to z tym, że i tak jest już ona na dość wysokim poziomie. W 2013 r. blisko 1/3 wartości koszuka zakupowego w super- i hipermarketach generowana była przez sprzedaż promocyjną. To współczynnik wyższy, niż w krajach Europy Zachodniej. - Jednocześnie gdy spojrzymy na sprzedaż promocyjną na rynkach naszego regionu, takich jak: Węgry, Czechy, czy Słowacja tam udział sprzedaży promocyjnej w koszyku sięga 47-48 proc. sprzedaży. Te dane pokazują, że prawie połowa wartości sprzedaży dóbr jest wynikiem zakupów w trakcie promocji - tłumaczy Krysiak.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10950

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane