Solidarność Tesco: Nie wykluczamy protestów, jeśli nie dojdzie do porozumienia ws. zwolnień

www.pulshr.pl 10 maja 2016 19:57

Na razie nie wiadomo ile osób musi liczyć się ze zwolnieniami w Tesco. Jak informuje Elżbieta Jakubowska, przewodnicząca NSZZ „Solidarność” w Tesco Polska, kadra kierownicza - którą to mają dotknąć redukcje - liczy ponad 4 tys. osób.

- Zapytaliśmy pracodawcę, jak wiele osób mają objąć zwolnienia, konkretnie na jakich stanowiskach i w których sklepach – mówi Jakubowska dla Pulshr.pl. – Według nas, twierdzenie, że zwolnienia nie dotkną pracowników podstawowych to mijanie się z prawdą. Zwolnienia obejmą również liderów, a liderzy to również często sprzedawcy-kasjerzy – podkreśla.

Związkowcy na odpowiedź czekają do środy (11 maja). Wtedy też spotkają się z zarządem firmy w Warszawie. Podczas spotkania będą rozmawiać nie tylko o zmianach w strukturze firmy, ale i o podwyżkach wynagrodzeń. A co później?

– Nie możemy wykluczyć protestów, jeśli nie dojdziemy do porozumienia w sprawie zwolnień grupowych - szczególnie, jeśli warunki odejść zaproponowane długoletnim pracownikom nie będą przyzwoite. Na razie jednak, jeśli chodzi o protesty, to przewidujemy je przede wszystkim w sprawie braku porozumienia odnośnie podwyżek w roku 2016 – mówi Jakubowska. – Jesteśmy nawet skłonni protestować w Czechach, gdzie znajduje się centrala firmy na Europę Środkowo-Wschodnią – podkreśla.

Przypomnijmy, w marcu związkowcy z Solidarności w polskim Tesco wystąpili do prezesa sieci Davida Morrisa z postulatami podwyżek w wysokości 200 zł brutto od lipca tego roku. 

Na spotkaniu polskiego zarządu ze związkowcami w piątek (6 maja) – podczas którego pracownicy zostali poinformowani o planowanych zwolnieniach – zarząd przedstawił propozycję podwyżek.

Więcej na www.pulshr.pl.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12737

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane