Sprawa wypadku przy budowie galerii handlowej wraca na wokandę

Autor: PAP 24 czerwca 2014 16:38

Sąd Okręgowy w Białymstoku zajmie się jeszcze raz sprawą wypadku przy budowie galerii handlowej w centrum miasta, w którym zginął jeden z robotników, a inny został ranny. Sąd apelacyjny uchylił we wtorek decyzję o uniewinnieniu konstruktora obiektu.

Wypadek miał miejsce w marcu 2008 roku przy budowie galerii handlowej Alfa Centrum w Białymstoku, wznoszonej w miejscu dawnej fabryki włókienniczej. Jej stare zabudowania (niektóre mają po sto lat) zostały wkomponowane w nową część obiektu.
W czasie prac budowlanych w adaptowanej, zabytkowej części budynku, zawaliła się ściana o długości 15 metrów oraz stropy na wysokości trzech kondygnacji. W wypadku zginął jeden robotnik, drugi został ranny.
Projektanta konstrukcji Andrzeja M. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku oskarżyła o nieumyślne doprowadzenie do katastrofy budowlanej. Według śledczych oskarżony nieprawidłowo obliczył nośność ściany, która runęła. Postawiony zarzut dotyczył nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy budowlanej, zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.
Oskarżony Andrzej M., który od wielu lat projektuje konstrukcje budowlane i ma na swoim koncie m.in. przebudowy zabytkowych obiektów w Gdańsku, od początku nie przyznawał się do zarzutów. W śledztwie wyjaśniał, że do wypadku doszło nie z powodu niewłaściwie wyliczonej nośności, ale w wyniku nieprawidłowego prowadzenia prac na budowie.
Po trwającym kilka lat procesie, w grudniu 2013 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku, jako sąd pierwszej instancji, Andrzeja M. uniewinnił. Wziął pod uwagę m.in. opinie tych biegłych powołanych w sprawie, którzy ocenili, że mur miał wady ukryte, które ujawniły się dopiero po katastrofie, a oskarżony nie miał podstaw do przyjęcia, iż takie wady występują, nie dysponując przekrojami poprzecznymi muru.
Wyrok zaskarżyła prokuratura, w swojej apelacji zwracając uwagę m.in. na "nadmierne wyeksponowanie" dowodów na korzyść oskarżonego, uznała też, iż części zebranych dowodów sąd w ogóle nie uwzględnił w materiale dowodowym.
Obrona chciała oddalenia apelacji, bo - w jej ocenie - to nie konstruktor popełnił błąd. Obrońca Andrzeja M. mówił, że jego klient wziął pod uwagę dane dotyczące m.in. wytrzymałości starych cegieł z badań, które zlecił innemu specjaliście.
Sam oskarżony mówił w ostatnim słowie, że jego teoretyczne rozwiązania były prawidłowe, ale nie zostały zastosowane na budowie. Powoływał się przy tym na zdjęcia zrobione dzień przed katastrofą na budowie, gdzie widać - jego zdaniem - jak nieprawidłowo wykonywane były np. belki czy poduszki betonowe.
Sąd Apelacyjny w Białymstoku wyrok jednak uchylił i sprawę przekazał do ponownego rozpoznania sądowi okręgowemu. Zgodził się z argumentacją prokuratury, że orzekając o uniewinnieniu, sąd pierwszej instancji jednak wybiórczo potraktował opinie biegłych i świadków, zaś w swoim uzasadnieniu nie wyjaśnił, dlaczego nie uwzględnił tych, które były niekorzystne dla oskarżonego.
Sąd okręgowy musi wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności, musi się do nich odnieść, a tego nie uczynił - mówiła sędzia Krystyna Szczechowicz.
Sąd apelacyjny zwrócił uwagę m.in. na konieczność analizy faktu, iż oprócz projektu głównego, potem wykonywano także projekt zamienny z planowanymi zmianami dotyczącymi witryn przyszłych sklepów. A badania wytrzymałości cegieł były wykonywane do tego pierwszego, z zupełnie innym ich rozstawem.
Sędzia Szczechowicz mówiła, przywołując opinie biegłych, iż była to zmiana na tyle istotna w projekcie, że wymagała zwrócenia się do eksperta od wytrzymałości materiałowej, o ponowną ekspertyzę, opartą o dodatkowe badania. Sąd przywoływał też opinie biegłych, którzy mówili nie tylko o błędach w wykonawstwie, ale i konstrukcji obiektu.
Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10467

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane