Tesco odpowiada na zarzuty: Liczymy ilość zeskanowanych produktów, ale dla wewnętrznych analiz

Autor: GazetaPraca.pl 13 kwietnia 2012 10:39

W Tesco kasjerzy mają dwie sekundy na zeskanowanie towaru. W efekcie uwijają się jak w ukropie, a klient również pod presją i na czas zbiera swoje zakupy. Czasem nie zdąży zapakować ich do końca, a już zaczyna być obsługiwana kolejna osoba - mówi Patryk Kosela, rzecznik prasowy stowarzyszenia Sieciowcy, w rozmowie z serwisem GazetaPraca.pl.

- Oczywiście, liczymy ilość zeskanowanych produktów, ale potrzebujemy tego jedynie do wewnętrznych analiz sklepu. Na tej podstawie ustalamy, kiedy i gdzie potrzebujemy określonej liczby pracowników - tłumaczy Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco.
Podobał się artykuł? Podziel się!
  • psi_kus 2012-04-13 18:21:27

    Nie rozumiem tego. Ataki na kasjerki że nie ma torebek. Szybko rzucane zakupy - w moim Tesco (Warszawa Kabaty) nie ma tego ani śladu... Torby są, kasjerki zawsze "dzień dobry" i w ogóle... standard w porównaniu z innymi hipermarketami znacznie przyjemniejszy.

    Więc... oddajcie moje reklamówki... Bardzo mi było miło, że Tesco do tej pory jako jedyne nie traktowało mnie jak złodzieja torebek foliowych... droga Solidarności 80...

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10756

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane