TTIP to dla Polski w warciancie optymistycznym wzrost PKB o 0,4 proc.

Autor: PAP 1 października 2015 09:13

Umowa o wolnym handlu między UE a USA (TTIP) w najlepszym scenariuszu przyniesie Polsce wzrost PKB o 0,4 proc.; większe zmiany mogą objąć branże z wysokim cłem: farmaceutyczną, motoryzacyjną, część rolniczej czy handel surowcami energetycznymi - uważają eksperci.

O szansach i zagrożeniach, jakie niesie ze sobą negocjowana między Komisją Europejską a Waszyngtonem umowa o transatlantyckim partnerstwie handlowo-inwestycyjnym rozmawiali w środę w Warszawie ekonomiści, dyplomaci i przedstawiciele władz. Zgodzili się, że obecne szacunki dotyczące zysków z zawarcia porozumienia są bardzie powściągliwe, a ocena skutków nie jest tak jednoznaczna, jak wcześniej.

Konferencję "TTIP a polskie interesy" zorganizowało Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie i Business Centre Club.

"Gdy spojrzymy na liczby, odzwierciedlają one to, co większość ekonomistów wie: że wielkość handlu zależy z jednej strony od potencjału gospodarczego kraju, z drugiej strony od odległości, a także od, nie zawsze precyzyjnych, składników, takich jak związki kulturowe, czy językowe" - tłumaczył prof. Jan Michałek, dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Średnio dla krajów UE udział Stanów Zjednoczonych w eksporcie i imporcie sięga 5,5 proc., natomiast w przypadku Polski jest na poziomie 2,5 proc. - zauważył ekspert. Przypomniał, że polskie firmy są zorientowane na bliższe rynki, głównie europejski.

Zdaniem Michałka wskutek zawarcia TTIP struktura handlu Polski, w razie realizacji ambitnego scenariusza, mogłaby przynieść wzrost eksportu do USA o 66 proc., natomiast import z Ameryki zwiększyłby się o 61 proc.

"Przyrosty są ogromne. Natomiast oczywiście trzeba pamiętać, że to są wzrosty od bardzo niewielkiej podstawy (...). To nie zmieni w sposób radykalny struktury naszego handlu, rynki unijne zawsze będą tymi kluczowymi" - podkreślił.

"W tych szacunkach, które zostały zrobione na zlecenie Komisji Europejskiej, zazwyczaj mówi się, że w przypadku tych optymistycznych wariantów przyrost PKB wyniesie 0,5 proc. W przypadku Polski te potencjalne zmiany są mniej więcej o połowę mniejsze. W scenariuszu +skromnym+ to wynosi 0,1 proc., w takim, który powinien się udać - 0,2 proc., a w fantastycznym - gdzie wszystko się udaje i wszystkie bariery są zniesione - 0,4 proc." - wskazał profesor.

"Znaczenia TTIP (dla Polski) nie należy więc przeceniać w sensie wartości absolutnych, dlatego, że punkt wyjściowy jest stosunkowo niewielki" - dodał. Według niego większe zmiany mogą być odczuwalne tam, gdzie cła są wysokie: w branży farmaceutycznej, motoryzacyjnej, niektórych sektorach rolnictwa, czy handlu surowcami energetycznymi.

Negocjacje w sprawie transatlantyckiego partnerstwa inwestycyjno-handlowego trwają od 2013 roku. Celem porozumienia jest powołanie obszaru wolnego handlu obejmującego swym zasięgiem obszar USA i Unii Europejskiej. Zniesionych ma być większość ceł, zrównane mają być normy produkcji i bezpieczeństwa.

Następna, 11. runda rozmów odbędzie się w październiku w USA.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane