UOKiK pracuje nad zmianami w prawie antymonopolowym, karani będą również pracownicy

Autor: newseria.pl 22 maja 2012 10:25

Jeszcze dwa tygodnie potrwają konsultacje zmian w prawie antymonopolowym. Zaproponowane przez UOKiK zmiany dotyczą przede wszystkim zwiększania skuteczności zwalczania karteli oraz przyspieszenia procedur kontroli. Urząd chce też, by karani byli poszczególni pracownicy odpowiedzialni za niedozwolone porozumienia, nawet do 500 tys. euro.

Urząd proponuje m.in. zmiany w systemie kar, możliwość dobrowolnego poddania się karze przez przedsiębiorcę oraz przyspieszenie rozpatrywania spraw z zakresu kontroli koncentracji.

- Jeżeli chodzi o skuteczne zwalczanie karteli proponujemy kilka rozwiązań, np. settlement, czyli system dowolnego poddania się karze czy remedies, czyli możliwość mówienia przedsiębiorcy, w jaki sposób powinien zaniechać praktyki ograniczającej konkurencję - wymienia Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

UOKiK chce również rozszerzyć system łagodzenia kar (program leniency). W obecnych przepisach tylko przedsiębiorca, który jako pierwszy zgłosi niedozwolone porozumienie ma szansę na całkowite zwolnienie z kary. W ciągu 8 lat funkcjonowania programu wpłynęło zaledwie 35 takich powiadomień. Po wdrożeniu nowych przepisów również pozostali uczestnicy zmowy mieliby szansę na uniknięcie bądź obniżenie sankcji finansowej w zamian za współpracę z urzędem.

- Program leniency plus polega na tym, żeby zachęcić tego drugiego przedsiębiorcę, aby doniósł do urzędu o ewentualnym innym porozumieniu, w którym bierze udział. Korzyścią dla niego będzie to, że wtedy zamiast 50 proc. redukcji, dostanie nawet 80 proc., natomiast w drugim kartelu pierwsze miejsce w kolejce - wyjaśnia Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

I dodaje, że ten mechanizm sprawdza się w Stanach Zjednoczonych, gdzie nazywany jest efektem kuli śniegowej.

Nowością jest również pomysł karania pracowników odpowiedzialnych za zawiązanie niedozwolonego porozumienia.

- Zdarza się, że zarząd nawet nie wie o tym, że przedsiębiorstwo bierze udział w kartelu. W taką działalność może być zaangażowany jeden z dyrektorów. Chodzi nam o to, żeby te osoby, które będą obciążone ewentualnie bezpośrednią odpowiedzialnością, brały pod uwagę takie ryzyko zanim wezmą udział w kartelu - dodaje Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Według obowiązujących przepisów osoba fizyczna nie ponosi kary za tego typu porozumienia. Kara administracyjna proponowana przez UOKiK wynosiłaby nawet 500 tys. euro. To pułap maksymalny, a wysokość kary zależeć będzie m.in. od wynagrodzenia pobieranego przez daną osobę.

Jak wyjaśnia Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, Urząd chce również zmienić czas trwania postępowań. Najprostsze sprawy będą trwały 30 dni, a w przypadku bardziej skomplikowanych spraw, procedury zajmą 4 miesiące. Obecnie, niezależnie od trudności sprawy, postępowanie powinno się zakończyć w ciągu 2 miesięcy.

- To jest z jednej strony wydłużenie terminu, ale zarazem uczciwe powiedzenie przedsiębiorcom, że w tych sprawach, które budzą poważne wątpliwości, musi być wykonana rzetelna analiza, która zajmuje więcej czasu. W zamian za to przedsiębiorcy będą mieli szanse zapoznać się z zastrzeżeniami Urzędu do transakcji jeszcze przed wydaniem decyzji. W razie potrzeby będą mogli odpowiednio zareagować w toku postępowania i dostosować własną strategię rynkową do decyzji, które są przygotowywane przez Urząd - mówi prezes UOKIK.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10794

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane