Upadła propozycja ws. ochrony rynku UE przed nieuczciwymi praktykami handlowymi

Autor: PAP 21 listopada 2014 18:50

Kraje Unii nie porozumiały się ws. propozycji ułatwiającej nakładanie wyższych ceł na państwa stosujące subsydia i ograniczające dostęp do surowców.

"Część Rady (państw członkowskich - PAP) postrzega środki obronne, które mogłyby być użyte, jako formę protekcjonizmu, mogącego narazić na niebezpieczeństwo handel w Europie" - powiedział na konferencji prasowej po piątkowym spotkaniu ministrów odpowiedzialnych za handel wiceszef resortu rozwoju gospodarczego Włoch Carlo Calenda. Rzym w tym półroczu przewodzi pracom UE.

Jak podkreślił, kraje unijne mające odmienne zdanie postrzegają te propozycje jako instrumenty, które UE powinna mieć w swoim arsenale, by bronić się przed nieuczciwymi praktykami handlowymi.

Unijne instrumenty ochrony handlu nie były rewidowane od 1995 r., a od tego czasu w handlu międzynarodowym zaszły znaczące zmiany. KE, która przedstawiła propozycje w tej sprawie w ubiegłym roku, podkreślała, że reforma jest konieczna, aby odpowiedzieć na rzeczywistość gospodarczą.

W odróżnieniu od wielu państw świata, m.in. USA, Chin czy Rosji, system postępowań antydumpingowych i antysubsydyjnych jest w UE bardzo liberalny. UE analizując konkretny przypadek subsydiowanych towarów nie patrzy na niego tylko z perspektywy producentów podobnych dóbr w Europie, ale też konsumentów, dystrybutorów czy sieci handlowych. Innymi słowy nawet jeśli cło na jakiś towar miałoby pomóc grupie producentów w UE, to w świetle obecnych przepisów nie zostanie ono wprowadzone, jeśli miałoby niekorzystny wpływ np. na importerów.

UE nie nakłada też, jak to robi większość państw na świecie, ceł odpowiadających wysokości subsydiów (czyli z perspektywy UE zakazanej pomocy państwowej), tylko dopasowuje je do takiego poziomu, by producenci europejscy nie ponosili strat.

Wprawdzie w propozycji KE nie wspomniano wprost o Chinach, ale kraj ten wielokrotnie był krytykowany za subsydiowanie handlu oraz sztuczne ograniczanie eksportu swoich zasobów metali ziem rzadkich wykorzystywanych w zaawansowanej technologicznie produkcji, m.in. broni, nowoczesnych telefonów komórkowych i elektrowni wiatrowych. Chiny zaspokajają ok. 95 proc. światowego zapotrzebowania na ten surowiec.

Państwa mające metale ziem rzadkich stosują nielegalne z punktu widzenia UE metody ich zatrzymania u siebie, np. utrudniając eksport, żeby zapewnić je po niższych cenach swoim producentom. Przez to producenci unijni są mniej konkurencyjni, np. w stosunku do chińskich.Dlatego KE zaproponowała w kwietniu 2013 r. nowe przepisy, które przewidywały np. nakładanie wyższych ceł ochronnych, jeżeli rząd jakiegoś państwa pomaga swoim firmom, zapewniając im tańsze surowce lub subsydiując je w inny sposób.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11144

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane