REKLAMA
REKLAMA

VII FRSiH: Handel i dystrybucja. Rynek nigdy nie jest zamknięty raz na zawsze

www.portalspozywczy.pl 20 października 2014 14:34

Przyszłość handlu jest trudna do przewidzenia, ale zauważalne dziś trendy pozwalają na wysnucie kilku wniosków na temat tego, w jakim kierunku branża będzie podążać. Rynek handlowy czeka dalsza konsolidacja, ale równocześnie znajduje się na nim miejsce na nowe koncepty i innowacyjne pomysły. Przed sieciami stoi jednak szereg wyzwań: klient wrażliwy cenowo, przyzwyczajony do promocji, a z drugiej strony stagnacja sprzedaży i deflacja - to główne wnioski wynikające z dyskusji, jaka odbyła się w ramach panelu "Handel i dystrybucja. Rynek nigdy nie jest zamknięty raz na zawsze", otwierającego drugi dzień VII Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2014.

REKLAMA
Filipe Rosa, dyrektor wykonawczy Espirito Santo Investmento w trakcie debaty zwrócił uwagę na dostrzegalne na polskim rynku trendy. Konsumenci chcą kupować tanio i blisko domu, a zarazem nie są skłonni do przeznaczania na zakupy zbyt dużo czasu. To powoduje, że na trudnym rynku dobrze odnajdują się podmioty będące niedaleko klienta i oferujące mu produkty w dobrych cenach. Inne ważne trendy to m.in. zajmowanie na półkach sklepowych coraz więcej miejsca przez produkty świeże, jak również bardzo powolny wzrost wolumenu sprzedaży.
Porównując rynek polski z hiszpańskim i portugalskim, Rosa starał się przewidzieć, w jakim kierunku może podążyć handel w Polsce. Sporo uwagi poświęcił zwłaszcza analizie lidera tego rynku, czyli Biedronki. Przekonywał, że przed siecią tą są jeszcze olbrzymie możliwości dalszego rozwoju. Największa sieć dyskontowa w Polsce najprawdopodobniej będzie ewoluować w stronę lidera rynku hiszpańskiego, czyli dyskontu Mercadona. Podczas gdy w Biedronce mamy obecnie ok. 1 tys. indeksów, w Mercadonie jest ich aż ośmiokrotnie więcej. W hiszpańskiej sieci obecne są także rozwiązania, które Biedronka dopiero w Polsce testuje, jak na przykład stoiska mięsne z ladą. Pokazuje to, że w najbliższym czasie spodziewać możemy się jeszcze większego zatarcia różnic pomiędzy formatami dyskontu i supermarketu.

Znaczna część dyskusji podczas panelu poświęcona była temu, w jaki sposób reszta graczy na rynku odpowie na zmiany w Biedronce. Wśród debatujących osób panowało przekonanie, że ewolucja sieci należącej do Jeronimo Martins wywoła spore zamieszanie. - Biedronka w Polsce jest trochę jak Apple. Gdy firma ogłosiła, że będzie sprzedawać zegarki, wszyscy producenci zegarków zaczęli się martwić. A zmiany, które zamierza wprowadzić sieć, to bardzo zła wiadomość dla innych dużych graczy - komentował Filipe Rosa.

Ważnym tematem poruszonym przez dyrektora wykonawczego Espirito Santo była także kwestia wciąż stosunkowo niskiego poziomu konsolidacji handlu detalicznego w Polsce. - Podczas gdy czołowa piątka detalistów w Polsce generuje 32 proc. całkowitej sprzedaży branży, to na porównywalnym rynku hiszpańskim pięć największych firm handlowych generuje 47 proc. sprzedaży, podczas gdy w Portugalii jest to aż 72 proc. sprzedaży - mówił Filipe Rosa.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12425

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA