W 2011 roku wiele projektów handlowych w małych miastach nie dojdzie do skutku

Autor: dlahandlu.pl 11 stycznia 2011 12:20

W 2011 roku wiele projektów handlowych w małych miastach nie dojdzie do skutku

W 2010 roku banki nadal stawiały twarde warunki kredytowania inwestycji komercyjnych, domagając się z reguły wkładu własnego inwestora i komercjalizacji powierzchni przed rozpoczęciem budowy na poziomie 40-60 proc. - mówi Krzysztof Apostolidis, prezes Fabryki Biznesu, inwestor Centrum Biznesu, Handlu i Rozrywki 'Sukcesja" w Łodzi.

Szacuje się, że w skali kraju wstrzymana jest budowa około 150 tys. mkw. powierzchni komercyjnych, spowodowana z reguły właśnie odmową udzielenia kredytów przez banki. W 2010 roku znacznej części inwestorów banki odmówiły kredytowania, ale z rynku dochodziły też pozytywne informacje. Jednak największym problemem developerów była komercjalizacja obiektów. Jest tajemnicą poliszynela, że w 2010 roku niektóre nowe centra, przede wszystkim położone na obrzeżach miast, silnie rywalizowały o najemców, próbując komercjalizować się za wszelką cenę. Generalnie zainteresowanie dużych sieci handlowych wynajmem nowych powierzchni dotyczyło najlepszych lokalizacji - zarówno w istniejących już centrach, jak i tych jeszcze budowanych - uważa Krzysztof Apostodolis.

Moim zdaniem w tym roku banki utrzymają ostre kryteria finansowania inwestycji komercyjnych, przyznając kredyty najlepszym projektom w dużych aglomeracjach. Wielu inwestorów, zwłaszcza planujących budowy w mniejszych miastach, w dalszym ciągu nie zdoła spełnić wymogów instytucji finansujących, dlatego ich projekty nie ujrzą światła dziennego albo zostaną odłożone na później. Takie sygnały już zresztą zaczęły docierać - przekonuje Krzysztof Apostolidis.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10809

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane