W debacie o TTIP brakuje spojrzenia na UE jako całość

Autor: PAP 15 czerwca 2015 19:35

W debacie o transatlantyckim partnerstwie handlowo-inwestycyjnym (TTIP) niepokoi brak myślenia o Unii Europejskiej jako całości, tymczasem zupełnie inne problemy dotyczą Europy Zachodniej, inne Europy Środkowej - wskazali w poniedziałek uczestnicy debaty w biurze PE w Warszawie.

Trwające ponad półtora roku negocjacje między UE a USA uświadamiają też, jak zamknięty jest rynek amerykański - podkreślili eksperci. Nie wykluczyli, że mimo zawarcia porozumienia nadal pozostanie zamknięty, gdyż wiele spraw w Stanach Zjednoczonych podlega regulacjom stanowym, a nie federalnym. "Rząd federalny nie ma takich uprawnień w stosunku do stanów, jakie ma Unia Europejska wobec państw członkowskich" - zwrócił uwagę europarlamentarzysta prof. Zdzisław Krasnodębski.

Uczestnicy mówili o globalnym wymiarze umowy i szansie na pobudzenie handlu międzynarodowego. Jednocześnie uwidaczniali związane z porozumieniem obawy: dominację wielkich korporacji, zasady arbitrażu międzynarodowego w sporach między państwem a inwestorem, zagrożenia dla polskiego przemysłu energochłonnego, czy branży tytoniowej.

Krasnodębski podkreślił, że nie słyszy o planach ekspansji polskich firm na rynek USA, w unijnej dyskusji nie uwzględnia się natomiast perspektyw, jakie TTIP mogłaby dać np. portom w Szczecinie lub Gdańsku, a nie tylko w Rotterdamie i Hamburgu.

Prof. Elżbieta Czarny z Instytutu Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych w SGH zastanawiała się, dlaczego państwa Europy Środkowej w kontekście umowy o wolnym handlu przestały być ze sobą w koalicji. Jej zdaniem odpowiedzią jest inny profil gospodarek tych państw, inny profil zasobów i produkcji. Elementy, które w Polsce mają szanse zyskać dzięki TTIP, u sąsiadów stracą - wyjaśniła.

Dyrektor departamentu polityki handlowej w Ministerstwie Gospodarki Mieczysław Nogaj powiedział, że postęp negocjacji jest "niewielki i umiarkowany". "Wciąż nie ma jasności, jakie byłyby np. okresy przejściowe dla ceł, szczególnie w obszarach wrażliwych, jak rolnictwo" - zauważył. W kwestii liberalizacji rynku usług - tłumaczył - obie strony przedstawiły swoje oferty, ale nie wiadomo, jak to będzie wyglądało na poziomie federalnym w Stanach Zjednoczonych, ani na poziomie sektorów, które Amerykanie zazwyczaj wyłączają z negocjacji handlowych, a więc m.in. morskiego i lotniczego, czy mobilności pracowników.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11586

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane