W sieciach handlowych popularna jest wieprzowina z Niemiec

www.farmer.pl 2 maja 2016 09:46

Głównym problemem, który zauważa wiele osób z branży mięsne, jest powszechna obecność zagranicznego mięsa w sieciach handlowych. Przy czym mamy krajową produkcję świń, mięsa i wędlin, które są promowane w dalekich zakątkach świata, jak Korea czy Chiny - czytamy w farmer.pl

W sieciach handlowych, które dominują w miastach, asortyment sprzedawanego mięsa jest różny, jeśli chodzi o kraj pochodzenia. Nie wszędzie dominuje polska wieprzowina, a czasami wcale jej nie można znaleźć. Większość wielkopowierzchniowych sklepów jest powiązana bowiem umowami handlowymi ze swoimi producentami mięsa lub krajami, gdzie po prostu surowiec jest najtańszy.

Szansą na zmianę tej sytuacji mogłoby być lepsze budowanie "patriotyzmu konsumenckiego" przez krajową branżę mięsną. Jeśli sami kupujący szukaliby w sieciach polskiego mięsa, to sklepy byłyby choć trochę zmuszone do tego, aby taki produkt zapewnić w sprzedaży. Dlatego już nawet sami rolnicy coraz częściej zwracają uwagę, iż należy uświadamiać konsumentów, że w dużej części sieci handlowych jest sprzedawane mięso pochodzące z zagranicznych hodowli.

Zagadnienie pochodzenia mięsa dostępnego w sprzedaży nie dotyczy wyłącznie Polski. Większość krajów europejskich już dawno zauważyła, że konsumentów należy uczyć, aby nie zapominali o krajowych produktach. Takie kampanie, dokładnie informujące o pochodzeniu mięsa, już od wielu lat są prowadzone w Wielkiej Brytanii, Francji czy Austrii. Tam produkty, które w 100 proc. zostały wyprodukowane w danym kraju z zachowaniem wyznaczonych standardów są oznakowane znakami graficznymi, które zawierają np. flagę danego kraju.

Działania takie były prowadzone wewnętrznie przez poszczególne państwa. Rosnąca świadomość konsumentów pociągnęła za sobą wprowadzenie rozporządzeń unijnych opisujących szczegółowo informacje przekazywane konsumentom na etykietach produktów. Przepisy obejmują również pakowane świeże, schłodzone i zamrożone mięso ze świń i innych gatunków zwierząt.

W związku z rozporządzeniem z 13 grudnia 2013 r. nr 1337/2013 od 1 kwietnia 2015 r. wymagane jest umieszczenie na etykiecie opakowania takich danych, jak:

miejsce chowu - nazwa państwa członkowskiego UE lub państwa spoza UE, co oznacza miejsce, w którym zwierzę było chowane przez istotną część zwykłego cyklu chowu, którego długość została opisana w rozporządzeniu;
miejsce uboju - nazwa państwa jw., czyli kraju, w którym zwierzę zostało poddane ubojowi,
kod partii identyfikujący mięso.
Warto zauważyć, że informacje o chowie lub uboju można zastąpić wskazaniem "pochodzenia", gdzie zostaje podana nazwa państwa UE lub państwa trzeciego, pod warunkiem, że podmiot działający na rynku spożywczym udowodni właściwemu organowi, że mięso uzyskano ze zwierząt urodzonych, chowanych i poddanych ubojowi w danym kraju.

  • Mięsożerca 2016-05-02 23:01:48

    Jak zwykle Polak mądry po szkodzie. Budzimy się jak nam pogłowie świnek spadło z 20 do ok. 11 mln i dawno przestaliśmy być liderem w produkcji mięsa wieprzowego w Europie.

    Dobrze, że obowiązkowe jest znakowanie mięsa krajem pochodzenia - klient ma łatwy dostęp do informacji i warunki do podjęcia świadomej decyzji. Wciąż jednak duża część mięsa jest sprzedawana w sklepach tradycyjnych, w tzw. luzie, bez oznaczeń.

    I jeszcze taka refleksja. Do niedawna znakowanie żywności symbolem kraju uważane to było za przejaw nacjonalizmu i ograniczało konkurencję w postaci towarów z pozostałych państw UE. Między innymi tym sposobem (a także umiejętnie prowadzoną polityką hodowlaną i cenową Niemiec) mamy to co mamy na rodzimym rynku mięsa wieprzowego.

  • Marta 2016-05-02 15:59:55

    Kupuję tam gdzie mam taniej . Kurczaki kupuję w polskich ubojniach , mięso różnie. Czasami kupuję pół świnki w polskiej ubojni, czasami jak dziś w LIdlu.Kupuję też w sklepie , którego właściciel ma ubojnię ,ale rzadko, bo jest za drogo , Gdy kupuję wieksze ilości chcę mieć taniej . Masło irlandzkie przywożę regularnie z Niemiec . W Polsce jest za drogie,a producent polskiego masla nie chciał wysłać mi zbiorczego opakowania po cenie hurtowej . Poza tym nie odpowiadają mi kostki 200 gramowe. Z NIemiec przywożę 250 gramowe.

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10912

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane