REKLAMA
REKLAMA

Większość pracowników marketów pracuje na część etatu

Autor: Rzeczpospolita 14 marca 2011 20:55

Sieci handlowe nie chcą zatrudniać na pełny wymiar. Łatwiej im układać grafiki i oszczędzają na składkach. Inspekcja pracy nie może pomóc, bo to jest legalne - podaje Rzeczpospolita.

REKLAMA

- Szacujemy, że 40 proc., a może nawet więcej, zatrudnionych w sklepach wielkopowierzchniowych pracuje na część etatu. Walczymy o zmianę tego modelu, bo jest on dyskryminujący dla pracowników. Wiadomo, że ludzie w handlu zarabiają niewiele więcej niż najniższa ustawowa płaca. Jej proporcjonalne obniżenie do wymiaru czasu pracy powoduje, że dostają wynagrodzenie niższe niż płaca minimalna - mówi Alfred Bujara, przewodniczący sekcji handlu NSZZ „Solidarność".

Aby mieć prawo do zasiłku dla bezrobotnych trzeba zarabiać minimum 1386 zł brutto - czyli co najmniej tyle ile wynosi minimalne wynagrodzenie za pracę. Jeśli więc takie osoby stracą pracę, nie dostaną nawet zasiłku dla bezrobotnych.

Związkowcy przypominają, że markety obniżają stan zatrudnienia i w konsekwencji tę samą pracę musi wykonać o wiele mniej osób niż kilka lat temu. Na dodatek część z nich pracuje na niepełny etat. - Obecnie szanse na zatrudnienie w pełnym wymiarze w naszej firmie są minimalne. Ludziom oferuje się pracę na 6/8 czy pół etatu. Nieoficjalnie słyszymy, że to efekt kryzysu, ale przecież cały czas są otwierane nowe sklepy - mówi szef NSZZ „Solidarność" w Biedronce.


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12967

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA