Wielkie sieci uciekają do arbitrażu, aby nie płacić kar za delikt (omówienie sprawy Tesco)

Autor: lex.pl 19 czerwca 2015 11:10

Sąd Najwyższy nie podjął 18 czerwca uchwały o możliwości odrzucenia przez sąd powszechny wniosku wzywającego do próby ugodowej, gdy w umowie znajduje się zapis na sąd polubowny. Ale rozprawa ujawniła interesującą praktykę prawną - czytamy w portalu lex.pl

W sprawie uczestniczyła sieć handlowa Tesco , która zawarła umowę z drobnym dostawcą produktów mlecznych - Piotrem J. W umowie przewidziano zapis na sąd polubowny. I spór się pojawił, a dotyczył opłat półkowych - praktyki niedozwolonej z punktu widzenia dostępu do rynku i zasad uczciwej konkurencji. Wartość tego sporu obliczono na 93 tys. 800 zł.
Sąd Rejonowy odrzucił wniosek o zawezwanie do próby ugodowej wniesiony przez Piotra J. Sąd I instancji powołał się na art. 1165 § 1 kpc. W ocenie tego sądu podniesiony przez spółkę Tesco zarzut niedopuszczalności drogi sądowej zasługiwał na uwzględnienie.

Dokonując wykładni łączącej strony umowy sąd I instancji stwierdził, że zgodnym zamiarem stron było rozwiązywanie sporów powstałych na jej tle w sposób polubowny. Pierwszeństwo we wzajemnych stosunkach stron dano rozwiązywaniu konfliktów w drodze negocjacji pojednawczych (§ 11 ust. 1 umowy). Lecz w razie ich niepowodzenia strony zostały zobowiązane do wszczęcia postępowania mediacyjnego prowadzonego przed mediatorem z listy Centrum Mediacji przy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Dopiero w razie bezskutecznego zakończenia tego postępowania poddały rozstrzygnięcie sporu Sądowi Arbitrażowemu przy PKPP Lewiatan, wyłączając całkowicie udział sądów powszechnych. 

Czytaj więcej na lex.pl


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12438

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 663

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane