Właściciele restauracji muszą płacić 4 organizacjom od praw autorskich

Autor: dr Bartłomiej Biga, Centrum Analiz Klub Jagiellońskiego 12 kwietnia 2016 11:10

Właściciel zakładu gastronomicznego, który chce odtwarzać muzykę w tle, musi wykupić licencje u następujących podmiotów: ZAiKS (reprezentujący autorów), STOART i SAWP (stowarzyszenia artystów wykonawców), a także ZPAV (stowarzyszenie producentów fonogramów i wideogramów).

Gdyby przedsiębiorca zdecydował się włączyć radio zamiast odtwarzania płyt, to i tak będzie zobowiązany do wykupienia licencji w OZZ, mimo, że stacje radiowe uiszczają im stosowne opłaty. Sama wysokość stawek jest bardzo zróżnicowana – zależy m.in. od wielkości miejscowości i ilości miejsc (lub powierzchni) w lokalu. Każda z wymienionych OZZ może jednak żądać miesięcznie co najmniej kilkudziesięciu złotych.

Z tego powodu przedsiębiorcy coraz częściej próbują omijać przepisy, np. poprzez umieszczenia w sklepach czy lokalach usługowych ogłoszenia typu: „Klienci proszeni są o niesłuchanie muzyki / Muzyka tylko dla personelu”. Choć ogłoszenia takie dowodzą absurdalności działań OZZ, nie mogą one jednak być traktowane jako skuteczne zabezpieczenie prawne. Istnieją jednak wyroki, w których sądy orzekają na niekorzyść OZZ.

Precedensem było rozstrzygnięcie w głośnej sprawie fryzjera z Wałbrzycha – Marcina Węgrzynowskiego, który obronił się przed żądaniami ZAiKS-u. Sąd apelacyjny we Wrocławiu w 2014 roku utrzymał w mocy rozstrzygnięcie sądu rejonowego, który oddalił pozew tej organizacji, gdyż w sytuacji, gdy w salonie fryzjerskim muzyka jest odtwarzana ze słabej jakości odbiornika i często bywa zagłuszana hałasami, nie da się wykazać, że jej emisja przyczynia się do zwiększenia obrotów właściciela. Nie jest to jednak jeszcze ugruntowana linia orzecznicza.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10764

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane