Wszystkie sieci uważają, że są najtańsze na rynku

Autor: gazeta.pl 16 marca 2013 17:22

Polskie sieci handlowe coraz częściej stosują politykę gwarancji najniższej ceny mającą przekonać klientów, że to właśnie u nich, a nie u konkurencji zakupy są najtańsze. Nie robią jednak tego na taką skalę jak w innych krajach. Efekt? Każda działająca w Polsce sieć jest przekonana, że u niej jest najtaniej. Na stałym zmniejszaniu marż cierpią za to producenci, a także klienci - czytamy w serwisie pieniadze.gazeta.pl.

Jeszcze do niedawna w Polsce rynkowy podział łupów był ustalony - hipermarkety sięgały po klientów z klasy średniej i bogatszych, a do dyskontów zaglądali najbiedniejsi konsumenci. Zmienił to jednak kryzys i masowa ekspansja dyskontów, zwłaszcza Biedronki, która zaczęła na potęgę otwierać nowe sklepy. Na dodatek dyskonty zmieniły swoją strategię i do produktów własnej marki zaczęły dokładać więcej markowych towarów, bardziej trafiających w gust bogatszych klientów, np. wina. Hipermarkety, widząc spadające zyski, w ubiegłym roku rzuciły rękawicę dyskontom i wystartowały z podobnymi akcjami jak w Wielkiej Brytanii. Jednak na razie bez takiego zadęcia jak konkurencja - praktycznie każda sieć uważa, że jest najtańsza na rynku.

Gazeta.pl przypomina, że jako pierwsze do obniżania cen ruszyło Tesco - dokładnie rok temu wystartowała akcja "Najtańszy koszyk codziennych zakupów". - Celem kampanii było przypomnienie klientom Tesco, że wybierając artykuły marki Value, mogą odciążyć domowy budżet, nie rezygnując z produktów dobrej jakości - mówi serwisowi pieniadze.gazeta.pl Michał Sikora, rzecznik Tesco Polska.

Wcześniej brytyjska sieć stosowała reklamę porównawczą, w której chwaliła się niższymi cenami niż w innych sieciach. Obruszył się na to Lidl, który pozwał Tesco do sądu. W marcu ubiegłego roku sąd pierwszej instancji uznał, że Tesco stosowało nieuczciwą reklamę porównawczą. Lidl zarzucał Tesco, że porównywali ceny z różnych dni, a sami stosowali wyższe niż te, którymi się chwalili. Tesco odwołało się jednak od wyroku, a w drugiej instancji sąd apelacyjny oddalił powództwo Lidla.

W ślad za Tesco podążyła sieć Real, której hasłem przewodnim było "Taniej nie kupisz". Nowa edycja tej akcji ruszyła w hipermarketach niemieckiej sieci w styczniu i potrwa do końca marca. - Klienci, którzy w czasie trwania akcji kupią w sklepach Real specjalnie oznaczone artykuły, a po fakcie zauważą, że w sklepach konkurencji zlokalizowanych na terenie tego samego miasta (zlokalizowanych w odległości nie większej niż 5 km od sklepu Real) kupić mogą identyczne produkty w cenach niższych niż u nas, otrzymają różnicę - mówi gazecie.pl Agnieszka Łukiewicz-Stachera, rzeczniczka sieci Real.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10794

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane