Wyprzedaż międzysezonowa coraz popularniejsza w polskich centrach handlowych

Autor: pr 15 kwietnia 2015 09:19

Międzysezonowe wyprzedaże to nowe zjawisko, które coraz częściej obserwujemy w polskich centrach handlowych. Jeszcze kilka lat temu w polskich sklepach królowały 2 kolekcje - wiosna/lato oraz jesień/zima, w efekcie czego już w lutym trudno było kupić ciepłą kurtkę, za to w środku lata - w sierpniu, królowały puchówki. To się jednak zmienia.

-  Po pierwsze firmy dzieląc sobie kolekcje rozgrzewają nas stopniowo. Dzięki temu w marcu możemy jeszcze kupić ciepłą kurtkę, a dopiero im cieplej, tym więcej letnich rzeczy znajdziemy na wieszakach.  Taki rozbieg do pełni sezonu jest bardziej opłacalny, zapewnia także lepszą sprzedaż kolekcji wiosennej, która jest dopasowana m.in. do pogody  - mówi Violetta Dziubin, marketing manager Galerii Jurajskiej w Częstochowie.

 - Po drugie, kolekcje crusie i resort tworzone są z myślą o osobach, które lada moment zaczną zaopatrywać się na wakacyjny, ale także majówkowy wyjazd w ciepłe kraje, a co za tym idzie, będą poszukiwać nieco innych ubrań i dodatków, niż te jakie od lutego czy marca znajdują się w sklepach. Druga sprawa, że wiele osób wciąż wyjeżdża na narty, w związku z tym szuka ubrań nieco cieplejszych z początku sezonu wiosennego. Taki zresztą był pierwotny zamysł twórców kolekcji resort i cruise. Pod tym względem takie linie odświeżają i uatrakcyjniają to, co dziś znajdujemy w sklepie - mówi.  

Skutkiem ubocznym zmian w sezonowości jest  mid season sale, czyli wyprzedaż, która ma zrobić  miejsce dla nowych kolekcji. W tym roku w polskich centrach handlowych zaczyna się ona w połowie kwietnia i potrwa do końca miesiąca.

 - To nie są wyprzedaże posezonowe, które trwają nawet do dwóch miesięcy, tutaj sklepy stawiają na dość krótki, często dwu- maksymalnie trzytygodniowy strzał, po którym na wieszakach pojawiają się nowe rzeczy. Od wyprzedaży letnich czy zimowych odróżnia je także oferta. Obniżane są ceny rzeczy  obecnego sezonu, nie z minionego - wyjaśnia Violetta Dziubin.

 Na takie praktyki w Polsce decyduje się coraz więcej popularnych marek. Mid season sale można znaleźć m.in. w sklepach Tatuum, Bershka, Top Secret, Greenpoint, House, Cropp i Mohito. Sięgają one nawet do -50%   - Podobnie jak Brytyjczycy czy Hiszpanie przywykliśmy już do częstych zmian w ofercie sklepów, staliśmy się bardziej wybredni i wymagający, nieustannie oczekujemy także nowości. Jeśli jakaś kolekcja niezmiennie leży w sklepie 4-5 miesięcy szybko zniechęcamy się do kupowania. Nowy trend jest więc odpowiedzią na oczekiwania, jakie wobec sklepów ma coraz więcej Polaków - mówi Violetta Dziubin.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11075

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane