PARTNERZY PORTALU Partner portalu: City Board
REKLAMA
REKLAMA

Wyższe temperatury przekładają się na wyższe oczekiwania klientów odnośnie przecen

Autor: Money.pl 21 grudnia 2015 13:14

Ciepła pogoda sieje spustoszenie w budżetach odzieżowych gigantów po obu stronach Atlantyku - pisze portal money.pl. Każdy dodatkowy stopień Fahrenheita lub Celsjusza na termometrze oznacza spadek sprzedaży o kolejne 3-5 procent.

REKLAMA

W Stanach Zjednoczonych dwie firmy konsultingowe, monitorujące wpływ pogody na rynek: Planalytics i Weather Trends International, przyjrzały się wpływowi ocieplenia na przychody sieci detalicznych.
Planalytics szacuje, że amerykańskie sklepy straciły w listopadzie 185 milionów dolarów przychodów ze względu na cieplejsza pogodę na środkowym zachodzie i na wschodnim wybrzeżu. Analitycy spodziewali się spadku o 166 mln dolarów, ale trend utrzymuje się i w grudniu.
Sytuacja wcale nie jest lepsza w Europie. Szwedzka sieć H&M odnotowała wyraźne zahamowanie sprzedaży w listopadzie. Temperatury w Niemczech, gdzie odzieżowy gigant uzyskuje jedną piątą przychodów, były podobne do wrześniowych, co przełożyło się na słabą sprzedaż kurtek i swetrów.

Z mieszanymi humorami wchodzą w koniec roku polskie sieci handlowe. Jak analizuje money.pl, w listopadzie źle sprzedawało się obuwie w sieci CCC. 3,6-procentowy wzrost sprzedaży nastąpił przy wzroście powierzchni sklepów o 24 procent. Wysokie jak na listopad temperatury spowodowały, że gorzej sprzedawała się zimowa kolekcja firmy.

O osiem procent spadały przychody w sieci obuwniczej Gino Rossi. Tymczasem oblężenie przeżywało 175 sklepów Wojasa, który zwiększył sprzedaż detaliczną aż o 32,2 procent, podczas gdy sama sieć wzrosła tylko o 12 placówek (+7 procent). W przypadku Wojasa poprzednie dwa miesiące były jednak bardzo słabe.

Solidny wzrost przychodów odnotował właściciel Reserved firma LPP. Jednak 13-procentowe zwiększenie sprzedaży w listopadzie nastąpiło przy większej o 18 procent łącznej powierzchni handlowej (na koniec października 835 tys. mkw.). Spółka obserwuje przy tym coraz niższą „odwiedzalność”, co może być wynikiem zmian nawyków zakupowych, czyli przechodzenia klientów do internetu. Jednocześnie udział LPP w polskim rynku to około 15 procent, co może wskazywać na powolne nasycenie obecnymi markami spółki i wzajemną tzw. kanibalizację sklepów (sklepy jednego właściciela konkurują między sobą o tę samą grupę klientów).


WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4565

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA