Związkowcy z Biedronki chcą 3200 zł brutto dla kasjera

Autor: www.dlahandlu.pl 10 marca 2017 11:36

Związkowcy z Biedronki chcą 3200 zł brutto dla kasjera fot. Żelazna Studio

Związkowcy z Biedronki przedstawili swoje oczekiwania płacowe - chcą 3200 zł brutto dla kasjera-sprzedawcy, 4500 zł brutto dla zastępcy sklepu oraz 6000 zł brutto dla kierownika sklepu.

Zakładowa Organizacja Związkowa NSZZ Solidarność 80 w Jeronimo Martins Polska na początku marca wystosowała do zarządu sieci Biedronka pismo wzywające do podjęcia negocjacji płacowych.

"Uważamy, że minimalna podstawa wynagrodzenia dla kasjera - sprzedawcy powinna wynosić 3200 zł brutto, dla zastępcy 4500 zł brutto, dla kierownika sklepu 6000 zł brutto. Naszym zdaniem każdy pracownik powinien mieć też zagwarantowane minimum 10-proc. wzrost wynagrodzenia za każdy przepracowany rok - niezależnie od dodatków i premii" - czytamy w piśmie.

Związkowcy argumentują swoją prośbę m.in. tym, że Biedronka wypracowuje ok. 67 proc. zysków całej Grupy Jeronimo Martins. Ponadto, organizacja przywołuje ogłaszane podwyżki przez konkurentów sieci - Lidl, Kaufland i Stokrotkę oraz niedawną wypowiedz prezesa Jeronimo Martins który przyznał, że firma boryka się z problemami na polskim rynku pracy. W niektórych częściach kraju detalista nie potrafi pozyskać nowej załogi. "W minionym roku w kilku zorganizowanych przez nas rekrutacjach do sklepów Biedronka nie udało nam się zakontraktować żadnego nowego pracownika" - mówił.

Przypomnijmy, kilka dni temu biuro prasowe Biedronki w ten sposób odpowiedziało nam na zapytanie odnośnie wynagrodzenia w sieci: - Naszym celem jest oferowanie konkurencyjnych warunków zatrudnienia. Z tego powodu każdego roku dokonujemy przeglądu wynagrodzeń biorąc pod uwagę różnorodne czynniki, obejmujące m.in. sytuację i poziom płac na rynku pracy. Obecnie również jesteśmy w trakcie takiej analizy. Zaznaczamy jednak, że ewentualne zmiany w poziomie wynagrodzeń będą w pierwszej kolejności komunikowane samym pracownikom. Jednocześnie przypominamy, że w 2016 r. dwukrotnie podnieśliśmy wysokość najniższego wynagrodzenia pracowników rozpoczynających pracę na pełen etat, utrzymując je na poziomie wyższym niż minimalna pensja w kraju - pisało biuro prasowe sieci.

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • PrOpaganda 2017-03-23 19:18:38

    Ich stać na o wiele większe płace ale po co? Ciut więcej jak najniższa krajowa i tyle. Premia to ulotna rzecz, liczy się stawka na umowie o pracę na cały etat (tu się kłaniają kombinacje z 3/4 etatu). Praca/robota przez cały tydzień ze świętami (licząc magazyny) z wyjątkami jak państwo "przymusi", bo i tak to obchodzą. Prędzej państwo ich zmusi podzielić się zyskami niż sami coś.

  • xxxxxx 2017-03-23 12:48:09

    to jest nierealne zeby zwiazkowcy wywalczyli taka stawke niewierze w takie cuda moja siostra wlasnie zlozyla wypowiedzenie bo to jest kierat nie praca za takie pieniadze jakie dostawala?

  • rozbawiona 2017-03-17 08:16:06

    Jasny gwint jaki oni mają problem.Nie podoba się to won!Zmienić pracę,założyć własną firmę i ciekawe ile wtedy by płacili swoim pracownikom!!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (23)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10764

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane