Ekspert: Rynek przyjazny stałemu zatrudnieniu

Autor: dlahandlu.pl 19 marca 2018 10:22

Dane za III kwartał 2017 roku wskazują, że liczba pracowników tymczasowych spadła o 6 proc. w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym. Stanowi to odwrócenie trendu wzrostowego obserwowanego w ostatnich latach, szczególnie z wyjątkowego pod tym względem 2014 i 2015 roku, gdy wzrosty zatrudnienia sięgały nawet 25 proc. Wiąże się to bezpośrednio z rekordowo niskim poziomem bezrobocia, które przez cały 2017 rok nie wzrosło powyżej 10 proc., a w grudniu osiągnęło poziom 6,6 proc.

- W naszej ocenie długofalowe trendy związane z niskim bezrobociem i rosnącym zapotrzebowaniem na pracowników będą się w tym roku utrzymywały – komentuje Anna Wicha, dyrektor generalna Adecco Poland. - Z tego względu coraz częściej pośrednicy i agencje pracy sięgają po pracowników ze wschodu. Prym wiedzie Ukraina, jednak rośnie zainteresowanie krajami Dalekiego Wschodu, na przykład Nepalem czy Pakistanem.

Zdaniem Anny Wicha pracodawcy zaczynają dostrzegać, że w tej chwili znalezienie pracownika to nie lada wyzwanie. Z tego powodu coraz częściej skłonni są oferować etaty byle tylko zatrzymać go w organizacji. - Jeszcze do niedawna wśród wielu pracodawców panowało przekonanie, że pracownik „zawsze się znajdzie”. W tej chwili tak nie jest i nawet najmniejszy ubytek w kadrze oznacza poważne problemy dla całej firmy - tłumaczy Anna Wicha.

Z tego względu obecna sytuacja jest szczególnie interesująca z perspektywy polskiej branży HR. Zdaniem ekspertki jest to świetna okazja, by sięgnąć po pracowników do tej pory tradycyjnie wykluczonych z rynku pracy.

Najlepszym przykładem takiego działania jest aktywizacja pracowników po 50 roku życia, którzy do tej pory mieli duży problem ze znalezieniem zatrudnienia.

- Polscy pracodawcy, jeśli mają wybór między młodszym i starszym pracownikiem, zazwyczaj wybiorą młodszego. Wychodzą z założenia, że bardziej doświadczony pracownik jest mniej elastyczny - uważa Anna Wicha. - Tymczasem często jest dokładnie odwrotnie. Młody pracownik musi odprowadzić dzieci do szkoły lub przedszkola oraz brać zwolnienia, gdy się rozchorują. Jest też mniej chętny, by wyjeżdżać w delegacje. Dla zatrudnionych po 50 roku życia nie jest to już taka przeszkoda.

Wraz ze spadkiem bezrobocia, pracodawcy dostrzegają rolę agencji pracy tymczasowej.

- W obecnej sytuacji mało kto jest zainteresowany zatrudnieniem w oparciu o umowy cywilnoprawne, jednak najprostsze prace lub zapotrzebowanie na krótkoterminową pomoc nie znika - uważa Anna Wicha. - Dlatego coraz więcej pracodawców zgłasza się do nas, by wypełnić luki, które tradycyjnie zarezerwowane były dla pracowników sezonowych lub zatrudnianych na postawie czasowych kontraktów.

Zdaniem ekspertki rynek pracownika jest dla polskiej gospodarki pozytywnym impulsem.

- Dostęp do taniej siły roboczej zabija postęp. Jeśli chcemy, aby nasi pracodawcy się rozwijali i budowali gospodarkę opartą na wiedzy, potrzebują odpowiedniego impulsu, silniejszego niż zniżki i dotacje - mówi Anna Wicha. - Na koniec liczy się zysk. Jeśli pracodawcy bardziej się będzie opłacało zatrudnić kogoś niż zainwestować, będzie zwiększał zatrudnienie. W tej chwili koszty pozyskania ludzi rosną - podsumowuje ekspertka.

Podobał się artykuł? Podziel się!


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 4258

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 704461

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane