Jak ułatwić klientom podjęcie decyzji zakupowej?

dlahandlu.pl 26 września 2017 14:10

Jak ułatwić klientom podjęcie decyzji zakupowej? Fot. Forbis Group

W przymierzalniach spędzamy niekiedy więcej czasu niż pomiędzy sklepowymi wieszakami. To tutaj zapada ponad 60 proc. decyzji zakupowych. Niestety nadal wielu właścicieli sklepów traktuje te przestrzenie „po macoszemu”, nie do końca zdając sobie sprawę z ich wpływu na komfort i zadowolenie klienta. Dlaczego w niektórych przymierzalniach ciężko jest nam podjąć decyzję o zakupie ubrań, a w innych przychodzi nam to z łatwością? Eksperci Forbis Group wskazują 6 rzeczy, które najbardziej denerwują nas podczas przymierzania ubrań.

1.       Powierzchnia / Jak mam tutaj się zmieścić?

Z reguły im przymierzalnia jest większa, tym wygodniej korzysta się z jej funkcji. Przestrzenna kabina pozwala na swobodną zmianę ubrań, posiada miejsce na dodatkowe, umieszczone na różnych wysokościach wieszaki oraz siedzisko. Należy jednak pamiętać, że ograniczona powierzchnia sklepu stawia niekiedy przed projektantem niełatwy wybór: więcej mniejszych przymierzalni, czy mniej większych kabin. Wiele zależy od polityki i grupy docelowej danej marki – mówi Agnieszka Sarwas, architekt  Forbis Group. Popularne sklepy sieciowe, w których ruch jest duży stawiają zazwyczaj na większą ilość przymierzalni, co niekiedy przekłada się na zmniejszony metraż pojedynczych kabin. Coś za coś – dzięki temu spędzamy mniej czasu w kolejce. Istnieją jednak przypadki, w których mała powierzchnia przymierzalni może być szczególnie uciążliwa. Mowa tu na przykład o sklepach specjalizujących się w sprzedaży okryć wierzchnich lub z asortymentem dla dzieci. W przypadku tych drugich często konieczne jest wejście do kabiny we dwie – trzy osoby, a nawet z dziecięcym wózkiem.

2.       Oświetlenie / Nic nie widzę

Prawdopodobnie każdemu z nas zdarzyło się w przymierzalni poczuć się jak w solarium. Winą takiej sytuacji są duże lampy metalohalogenowe lub ostre wąskostrumieniowe światło. Celem ich zamontowania prawdopodobnie miało być wyróżnienie osoby przeglądającej się i nadania jej pewnego blasku. Jednak w momencie, w którym ta osoba nic nie widzi, również nic nie kupi. Oświetlenie nie powinno być zbyt mocne, ale wypełniające całą przymierzalnię. Zdecydowanie lepiej czujemy się kiedy oświetla nas równomiernie kilka mniejszych ledowych lampek, niż jedna potężna, świecąca z góry żarówka halogenowa. Kolor światła w takich miejscach powinien być neutralny. Niekiedy spotykamy się w przymierzalniach ze światłem, które przekłamuje kolory lub sprawia, ze nasza cera nie wygląda zdrowo – zauważa ekspert Forbis Group.

3.       Lustra / Nogi też są ważne

Prawdopodobnie większości z nas zdarzyło się przymierzać ubrania przed lustrem, które kończyło się na wysokości kolan. W takiej sytuacji trzeba podnosić nogi, z nadzieją na zobaczenie końcówki spodni bądź butów. Wielu właścicieli sklepów wychodzi z założenia, że skoro małe lusterka na buty są rozstawione na terenie sklepu, to ta przestrzeń już nie jest potrzebna w przymierzalni. Tymczasem obuwie bywa kluczowym uzupełnieniem całej stylizacji. Kolejnym problemem, jest brak drugiego lustra, które pokaże nam jak dany element garderoby prezentuje się z tyłu. Ostatnią rzeczą, której bardzo tutaj nie lubimy są zniekształcenia obrazu. Często w odbiciu widzimy osobę, która nas nie przypomina. Celem takiego zabiegu ma być wyszczuplenie bądź podkreślenie pewnych części ciała. Bywa, ze w rezultacie wracamy do domu z zakupem, który w normalnych warunkach wygląda na nas zupełnie inaczej, co często kończy się zwrotem.


WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9801

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane