Sieci handlowe o projekcie NBP: Ktoś za zaokrąglanie płatności będzie musiał zapłacić

Autor: wyborcza.biz 14 stycznia 2013 10:17

NBP chce więc wycofać jedno i dwugroszówki. I tak - przy płaceniu gotówką końcową kwotę kasjer zaokrąglałby do pełnych pięciu groszy (maksymalnie o dwa grosze w górę i w dół). Jeśli więc rachunek wyniósłby 75,83 zł, klient płaciłby 75,85 zł (zaokrąglenie o dwa grosze w górę). Przy rachunku 75,87 zł dawałby to 75,85 (zaokrąglenie o dwa grosze w dół). A przy płaceniu kartą kasjer nabijałby klientowi dokładnie tyle, ile jest na paragonie - tłumaczy serwis Wyborcza.biz.

Duży handel wycofania groszówek się jednak boi tłumacząc że przez to ceny utracą swój marketingowy charakter. - Dzisiaj końcówki - 99 groszy - są w sklepach sposobem przyciągania klienta - twierdzi Andrzej Maria Faliński z Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji zrzeszającej zachodnie sieci sklepów.

- W żadnym wypadku nie chodzi o zaokrąglanie cen, ale końcowych płatności - ripostuje NBP. I dodaje, że tam gdzie przeprowadzano podobne operacje nadal w końcówkach cen używa się dziewiątek. W Czechach mimo, że używa się tylko monet od jednej korony, czyli od równowartości polskich 16 groszy (!!!) - ceny kończące się na 90 halerzy są normą. I tak na przykład w gazetce promocyjnej czeskiego oddziału Tesco można znaleźć pomidory po 24,90, puszkę tuńczyka za 25,50 czy podwójne opakowanie jogurtów Activia za 17,90.

Drugi argument wielkich sklepów: nie ma darmowego lunchu, ktoś za zaokrąglanie płatności będzie musiał zapłacić. Jak pójdą w górę to klienci, jak w dół to sklepy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    4,99

  • Śr

    2,62

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9413

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane