Solidarność protestowała pod Makro w obronie związkowca

Autor: dlahandlu.pl 17 października 2017 09:20

16 października przed Makro Cash and Carry w Katowicach odbyła się pikieta w obronie pracownika, z którym pracodawca nie przedłużył umowy o pracę. W ocenie Solidarności Mateusz Polok stracił pracę, bo aktywnie działał w związku zawodowym i upominał się o poprawę warunków pracy i płacy.

Jak informuje Robert Szmagaj, przewodniczący Solidarności w Makro Cash and Carry Mateusz Polok dwa lata temu w sklepie w Katowicach założył Solidarność, do której od razu zapisało się przeszło 70 pracowników. Był też członkiem zespołu negocjującego podwyżki wynagrodzeń. Przez 5 lat był zatrudniony na podstawie umów o pracę na czas określony, ostatnia z nich wygasła 31 sierpnia. Pomimo pozytywnej opinii bezpośrednich przełożonych nie otrzymał umowy na czas nieokreślony. – Takie działanie pracodawcy postrzegamy jako dyskryminację członka Solidarności i utrudnianie prowadzenia działalności związkowej – zaznacza przewodniczący "S" w Makro.

W proteście zorganizowanym przed sklepem Makro w Katowicach wzięli udział pracownicy sieci oraz związkowcy z handlowej Solidarności.

Firma nie komentuje pikiety pod katowicką placówką. Makro Cash and Carry w całej Polsce posiada 30 sklepów, w których łącznie zatrudnionych jest ok. 5800 osób. Solidarność działa w 24 placówkach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    9,98

  • Śr

    7,90

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9701

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 772811

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane