Stefan Putka o zmianach na rynku piekarni

www.portalspozywczy.pl 27 września 2017 11:47

Stefan Putka o zmianach na rynku piekarni Na zdj. Stefan Putka, współwaściel Piekarni Cukierni Putka

- Rynek piekarni w Polsce się zmienia, podobnie, jak ma to miejsce w całej Europie. Zamyka się wiele mały piekarni, a powstaje sporo boutiqowych, które produkują na miejscu i sprzedają droższe produkty. Mamy małe rzemieślnicze zakłady, półprzemysłowe i przemysłowe. W Polsce piekarnie bez własnych punktów odbioru i sklepów mają dziś problemy, także związane z dziedzictwem i tym, że młode pokolenie nie chce pracować w tym zawodzie - mówi serwisowi portalspozywczy.pl Stefan Putka, współwaściel Piekarni Cukierni Putka.

PS: Jakie pieczywo kupujemy najczęściej?

To się zmienia, m.in. w zależności od tego, co aktualnie mówią dietetycy. Są różne mody. W tej chwili mamy tak bogaty rynek, jest tyle firm i taka konkurencja, że można wybierać wśród wielu produktów. Mamy pieczywo włoskie, francuskie bagietki, ciężkie chleby niemieckie czy nasze tradycyjne chleby razowe z mąki z grubszego przemiału. Rynek jest bardzo urozmaicony. Każdy producent znajdzie coś dla siebie.

Mamy też regionalizmy, np. na Śląsku czy na Podlasiu nie sprzedają się chleby o małej gramatury. Tam klienci oczekują bardzo dużych chlebów. Na Śląsku sprzedaje się chleb z kminkiem. Kilkakrotnie próbowaliśmy sprzedawać taki chleb w Warszawie, ale zupełnie to się nie powiodło. Warszawiacy nie znoszą kminku. Podobnie jest z drobnymi bułkami. W Warszawie są duże popularniejsze kajzerek, z kolei w Poznaniu czy Gdańsku zupełnie inne bułki regionalne. W Warszawie produkujemy też bułki poznańskie, ale są one mniej popularne.

Niezależnie jednak od aktualnej mody, ok. 40 proc. sprzedawanego pieczywa, to pieczywo, które jemy od dzieciństwa – bułki i chleb na zakwasie.

PS: Czy jakość pieczywa wzrasta?

Z mojego punktu widzenia pieczywo jest coraz lepsze. Jest produkowane w warunkach coraz bardziej higienicznych. Klienci wymagają od producentów coraz lepszej jakości i składników prozdrowotnych. Wraca się też do starych odmian zbóż. Robi się np. różne kombinacje z mąką orkiszową. Jako piekarze patrzymy m.in. na opracowania dietetyków. Jeżeli mówi się o tym, że w pieczywie jest za mało błonnika, to czasami dodaje się błonnik wytrącony z innych produktów. W Polsce i tak nie potrafimy wykorzystać pieczywa do wspomagania leczenia pewnych schorzeń. Na świecie miesza się różne prozdrowotne składniki, takie jak żelazo, wapń. Nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby Ministerstwo Zdrowia zalecało dodawania np. żelaza do mąki. Jest to najprostszy sposób podania populacji pewnych składników. Były takie próby i sam się w to zaangażowałem. Oferowaliśmy np. chleb ze skwalenem, który bardzo dobrze wpływał na serce. Według mnie jest to niewykorzystany temat i on na pewno wróci kiedyś w opracowaniach naukowych. To współgranie nauki, piekarnictwa i Ministerstwa Zdrowia. Potrzebne są do tego uregulowania prawne i podstawy naukowe.

Więcej na portalspozywczy.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Smart shopper Warszawa 2017-09-27 21:10:06

    Putka jest Ok, ale najlepsze są Grzybki moim zdaniem.

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    7,69

  • Śr

    6,18

  • Min

    0,00

ProduktySklepyRegiony

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 9044

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane