Biedronka: Wyścig o klienta trwa cały czas! (wywiad i galeria zdjęć)

Autor: dlahandlu.pl 6 czerwca 2017 10:08

Biedronka: Wyścig o klienta trwa cały czas! (wywiad i galeria zdjęć) Nuno Dias, dyrektor operacyjny sieci Biedronka, fot. Żelazna Studio

O ewolucji konceptu Biedronki, nowych rozwiązaniach ekspozycyjnych, technologicznych i asortymentowych redakcji dlahandlu.pl opowiada Nuno Dias, dyrektor operacyjny sieci Biedronka.

Dobrym przykładem ewolucji naszego konceptu jest sklep przy ulicy Bartyckiej w Warszawie, który został otwarty pół roku temu. Wdrożyliśmy w nim rozwiązania, które na tamtym etapie były świeżo przetestowane. Od tego czasu część z nich jest już wdrażana w nowych i remontowanych sklepach, część zaś zastępujemy innymi - które w ramach kolejnych testów okazały się atrakcyjniejsze i wchodzą do standardowego wystroju placówek sieci. To pokazuje, że pół roku w naszej firmie to bardzo długi czas, bo ciągle się zmieniamy. Nie zakładamy, że już znaleźliśmy optymalny koncept naszego sklepu. On ciągle ewoluuje, ciągle testujemy nowe rozwiązania, część z nich wdrażamy, z części rezygnujemy. Jesteśmy otwarci na ciągłe poszukiwanie, bo ciągle zmieniają się potrzeby naszych klientów. Chcemy na nie odpowiadać, szukając optymalnych rozwiązań w zakresie asortymentu, wizualizacji, technologii i wyposażenia.

Strefa wejścia
Jednym z takich testowanych obecnie rozwiązań są ekspozytory na drukowane gazetki promocyjne, elektroniczne wyświetlacze komunikujące nowe promocje, program lojalnościowy, czy akcje tematyczne. Testujemy to rozwiązanie w wielu sklepach, aby zobaczyć jak się sprawdzi.

Strefa produktów świeżych
Wizytówką naszego sklepu jest oferta świeżych owoców i warzyw, dlatego to właśnie one są pierwszym działem, który wita klientów wchodzących do sklepu. W placówkach, które mają większą powierzchnię staramy się wydzielić dział owoców i warzyw, umieszczając owoce jako pierwsze. Na szczycie półek w tym dziale umieszczamy produkty promowane danego dnia, w tym produkty sezonowe, np. latem maliny czy truskawki. Jesteśmy dumni, że 90 proc. naszego asortymentu produktów spożywczych to produkty od polskich dostawców. Na naszych półkach mamy np. odmianę pomidora malinowego, produkowanego i dystrybuowanego w Polsce. Sprzedajemy warzywa np. cebulę czy ziemniaki zarówno w wersji pakowanej jak i luzem, aby dać klientom możliwość wyboru. Ziemniaki na wagę sprzedają się bardzo dobrze, bo klienci są przyzwyczajeni do takiej ekspozycji produktów m.in. na bazarkach.

  • Patriota 2017-06-10 12:59:11

    Odkąd w sklepie obok pojawili się Ukraińcy, przestałem tam robić zakupy! Tu jest Polska!!!!!

  • KKND 2017-06-06 23:50:00

    hehe

    wiesz co to jest budżet na pozyskanie Klienta?

    można dodatkowo przeznaczyć 1% - 2% zysków na ceny dlatego w promocjach sa takie a nie inne ceny

    jeżeli ich reklamy sa wszędzie to nie zwiększaja wydatków tylko je przycinaja a pieniadze ładuja w ceny

    od obrotów takiego JMD? ile teraz maja? 44 mld złotych?

    to daje daje najmniej 500 000 000zł netto do przepalenia w ceny (i tak zawsze wyjda na swoje wyciagajac na koniec roku ile sie da)

    inaczej: daje to jakieś 7 000zł netto na każdego zatrudnionego pracownika lub x 2 jeżeli zwiększyli ten budżet

    kto na to pozwala:

    UOKIK, a na jakich przepisach bazuje? UE, a jakie sieci mamy w Polce? UE

    ktoś powie wolny rynek (który dziwnym przypadkiem ku pociesze gigantów zalegalizował dumping)





    oczywiście manna nie leci z nieba tylko od dostawcow

  • hehe 2017-06-06 18:41:18

    nie czarujcie się, pracownik jest tam mniej wart niż cukier, czy masło, czy ziemniaki



    bo bardziej opłaca im się zapłacić SETKI milionów za reklamy (1 reklamodawca w Polsce!) i podać do tych reklam TV i radio jakiś produkt po stole np. cukier, masło czy ziemniaki, czy każdy inny produkt (realnie często poniżej zakupu, jak ostatnio cukier 1,99zł) niż DAĆ WAM PODWYŻKI CZY ZWIĘKSZYĆ LICZBĘ ETATÓW



    bo inwestycja w produkty i ich reklamę napędza sprzedaż, a te napędzaja obroty, a te zyski i się kręci i codziennie macie do przewalenia więcej i więcej po 10-20-30 palet towaru. więcej reklam więcej produktów po stole i liczenie kosztów = ochłapy dla pracowników



    podniesienie pensji?

    pewnie, że możliwe ale kolejna promocja po stole ważniejsza,



    a zyski?

    na drogerie Hebe, na kolejna sieć Ara, na oceanarium i na napędzanie Klienta na dywidendy dla najbogatszej rodziny w Portugalii i dla akcjonariuszy i na remonty



    a pracownik?

    to zło konieczne to maszynka do przewalania towaru



    JMD PL = jak można dy%&^ć polaka

ZOBACZ WSZYSTKIE (6)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10863

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane