Koncern Danone spiera się o swój spot z Radą Reklamy

Autor: Metro 30 marca 2009 09:18

W tej walce stoją naprzeciw siebie: potężny koncern Danone i rodzic, któremu nie spodobała się reklama Actimela. Jego zdaniem dzieli ona dzieci na lepsze - te, które piją jogurt - i gorsze - które tego nie robią. Eksperci z Rady Reklamy przyznali mu rację. Danone odwołuje się od decyzji: - Nie może być tak, że jedna osoba może podważyć imię naszej firmy - pisze Metro.

Przychodnia lekarska. Rodzice z dziećmi czekają na wizytę. Nagle widzimy chłopca, który czeka na mamę - pracownika przychodni. Składa origami, wzbudza ciekawość dzieci i rodziców. Z gabinetu wychodzi jego mama, przekazuje mu klucz od mieszkania, którego zapomniał. Chłopiec i jego mama są uśmiechnięci, piją actimel. I jeszcze jeden szczegół: oboje są przedstawieni w kolorze. Za to pacjenci oczekujący na wizytę lekarską są czarno-biali. Ten obrazek to jedna z reklam telewizyjnych Actimela firmy Danone, która po raz ostatni wyświetlana była w ub. roku. Wszyscy by o niej zapomnieli, gdyby nie rodzic, któremu reklama się nie spodobała. - W spocie wyraźnie widać kolorowe dziecko pijące actimel i inne dzieci które są czarno-białe i smutne. Reklama sugeruje, że bez Actimela dzieci będą niekolorowe, nieszczęśliwe i gorsze - napisał w skardze do Związku Stowarzyszeń "Rada Reklamy", która stoi w naszym kraju na straży przestrzegania etyki w reklamach.

Rada zaprosiła do siebie przedstawicieli Danone, by odnieśli się do zarzutów. W raporcie ze spotkania opublikowanym na witrynie internetowej Rady można przeczytać, że według koncernu barwy użyte w reklamie "to tylko narzędzie ekspresji artystycznej", że głównych bohaterów przedstawiono w intensywniejszych kolorach, by "wysunąć ich na pierwszy plan", a dzieci występujące w reklamie jako tło wcale nie są smutne.

Rada nie zgodziła się z wyjaśnieniami Danone. 20 stycznia br. jej eksperci orzekli, że klip narusza normy etyczne. - Kodeks Etyki Reklamy mówi wyraźnie, że "reklamy skierowane do dzieci lub młodzieży nie mogą zawierać przekazu, że posiadanie lub używanie produktu zapewni im przewagę społeczną lub psychologiczną nad innymi. ani że nieposiadanie tego produktu odniesie skutek przeciwny". Rada uznała, że reklama sugeruje, iż spożywanie Actimela zapewnia chłopcu przewagę społeczną nad innymi - mówi Konrad Drozdowski, zastępca dyrektora Rady Reklamy.

Danone nie dał za wygraną i złożył odwołanie, choć jak wyjaśnia Przemysław Pohrybieniuk, rzecznik Danone, feralna reklama nie jest już emitowana od grudnia. - To, o co walczymy, to dobre imię naszej firmy, które niesprawiedliwie zostało nadszarpnięte. Proszę zwrócić uwagę, jaka jest szkodliwość społeczna naszego wideo: Znalazła się jedna osoba, której reklama się nie spodobała. I to wystarczyło, żeby zebrał się zespół Rady, przepytywał nas, w końcu wydał decyzję. A my się z nią po prostu nie zgadzamy.

Rada Reklamy zajmie się odwołaniem w przyszłym tygodniu. - Ale tylko i wyłącznie jeśli firma przedstawi jakieś nowe argumenty czy dowody. Jeśli takich nie będzie, nasza decyzja będzie ostateczna - mówi Drozdowski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 10873

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane