Polacy są gotowi na sklepy bez obsługi i kas. Nadchodzi „convenience doskonały”

Autor: dlahandlu.pl, PB 10 lipca 2019 21:05

Polacy są gotowi na sklepy bez obsługi i kas. Nadchodzi „convenience doskonały” Fot. Shutterstock

Po koncepcie Bio Family, który w biegłym roku udostępnił swoje sklepy klientom w czasie gdy nie ma w nich obsługi, obecnie rusza pierwszy sklep bez kas marki Take&GO. Dzięki nowoczesnym technologiom, wystarczy wejść do sklepu, wybrać produkty i wyjść, a płatność dokona się automatycznie. Projekt jest jeszcze w fazie testów, ale już teraz eksperci wróżą mu sukces. Pod warunkiem, że uda się pokonać kilka przeszkód i wyeliminować słabe strony tego rozwiązania.

Pierwsze bezobsługowe sklepy pojawiły się kilka lat temu. Obecnie jest już ich tysiące na całym świecie. Te najsłynniejsze – Amazon Go – działają w Stanach Zjednoczonych, jednak placówki bez obsługi znajdziemy także w Chinach, w Ameryce Łacińskiej i Europie. Polska nie pozostaje w tyle.

Jak to działa?

W naszym kraju pierwszy „sklep przyszłości” ruszył pod koniec ubiegłego roku, w Poznaniu. To koncept Bio Family, należący do rodziny Świtalskich. Po otrzymaniu specjalnej karty Open 24/7 możemy samodzielnie wejść do sklepu przykładając kartę do czytnika i robić zakupy bez obecności obsługi. Po wybraniu wszystkich produktów udajemy się do kasy samoobsługowej, a płatności dokonujemy kartą, BLIKiem, Apple Pay lub Google Pay - w terminalu płatniczym. W ciągu dnia, kiedy w sklepie obecni są pracownicy, zakupy robi się w tradycyjny sposób. Natomiast samodzielne wejście do sklepu i zakupy bezobsługowe dotyczą godzin nocnych, każdego święta i wszystkich niedziel wolnych od handlu.

- Obecnie wszystkie supermarkety Bio Family działają z opcją bezobsługową oraz całodobową dzięki aplikacji Bio Family, która jest wirtualnym kluczem do każdego supermarketu. Każdy klient, który pobrał aplikację i przeszedł weryfikacje danych, otrzymuje dostęp do supermarketów Bio Family. W każdym kolejnym nowo otwieranym sklepie Bio Family model 24/7 z dostępem za pomocą aplikacji będzie standardem – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Natasza Świtalska z Bio Family Supermarket.

Sieć Bio Family to na razie 5 sklepów. Spółka szuka nowych lokalizacji, jednak ekspansja tego konceptu będzie uzależniona od popytu na produkty bio.  - Chcemy być jak najbliżej naszego klienta, tym samym intensywnie poszukujemy nowych lokalizacji w największych polskich miastach. Chcemy się rozwijać i otwierać, jak najwięcej supermarketów Bio Family, ale oczywiście wszystko zależy od dostępności wolnych lokali handlowych, które będą odpowiadały standardom klientów Bio Family – dodaje Natasza Świtalska.

Jak informuje, klienci robią zakupy poza godzinami otwarcia sklepów zaskakująco często. - Zdarzają się sytuacje, kiedy klienci robią zakupy o 2 w nocy lub o 5 nad ranem. Każdego dnia statystyki pokazują, że ilość pobrań aplikacji rośnie, a wraz z nimi wizyty klientów na sklepie - mówi.

Jeszcze bardziej innowacyjny jest koncept Take&GO. Pod koniec czerwca przy ul. Półwiejskiej 13 w Poznaniu ruszyła testowa placówka pod tym szyldem. To projekt inspirowany amerykańskim Amazon Go. Podobnie jak w tamtejszych sklepach, tak i do Take&GO wystarczy wejść, wziąć interesujące nas towary i wyjść, bez zbędnego stania przy kasie, dokonując płatności przy użyciu aplikacji połączonej z kartą płatniczą. Wszystko oparte jest o technologię eliminującą kasy.

- Technologie zastosowane w sklepie są naszego autorstwa i opierają się o system tagowania produktów przy użyciu technologii RFID. Umożliwia to nie tylko śledzenie położenia produktu w sklepie, ale również jest niezbędne w przypadku procesu płatności za wybrane towary. Transakcja jest dokonywana w odpowiedniej strefie przy wyjściu, gdzie specjalne bramki automatycznie wyliczają należność za oznakowane tagami towary. Rola klienta ogranicza się do sprawdzenia, czy wyświetlony rachunek jest poprawny i opłacenia przez niego zamówienia używając do tego karty płatniczej, a w przyszłości aplikacji. Nasze rozwiązanie pozwala zaoszczędzić tak ważny dziś dla wszystkich czas i skraca proces zakupowy do niezbędnego minimum – tłumaczy Dominik Wartecki, rzecznik prasowy sieci Take&GO.

- Aktualnie trwa proces testowy, który jest podzielony na 3 etapy. W każdym z nich oddajemy klientom do testów coraz to więcej elementów w sklepie, a po zakupach prosimy ich o danie nam feedbacku. Opinie klientów w pierwszej kolejności są poddawane analizie wewnętrznej celem wprowadzenia zmian i jeszcze lepszego dostosowania sklepu pod wymagania klientów, więc na tym etapie jeszcze nie chcemy się nimi dzielić – dodaje.

W ciągu roku od momentu otwarcia pierwszego sklepu Take&GO chce otworzyć 21 placówek w Polsce. Po Poznaniu, kolejnym miastem będzie Warszawa. - Uważamy, że Polacy są już dzisiaj gotowi na zakupy bez kas i nawet więcej, oczekują takiej możliwości – mówi Dominik Wartecki. 

Format Take&GO to projekt firmy Surge Cloud, która odpowiada za procesy cyfrowej transformacji dla punktów sprzedażowych i systemy takie jak inteligentna półka.

Spółka zaznacza, że nie chce być konkurencją dla typowego konceptu convenience jak Żabka. Sklep Take&GO zaoferuje klientom ok. 1000 SKU (Żabka ma ok. 2 000 SKU), w tym podstawowe pakowane produkty spożywcze, dania gotowe oraz soki i smoothie.

Convenience przede wszystkim

Nowe koncepty mają duże szanse na sukces. Polacy nie boją się bowiem nowinek technologicznych. Wręcz przeciwnie, chętnie z nich korzystają pod warunkiem, ze pozwalają zaoszczędzić czas i pieniądze oraz zrobić zakupy szybko i wygodnie.

- Polacy to sprytni konsumenci, sprytni w tym sensie, że lubią wygodne rozwiązania. Wszelkie innowacje w kontekście zakupów, aby się przyjęły, muszą pomóc konsumentom oszczędzać pieniądze lub czas, jaki przeznaczają na proces zakupowy, no i być wygodne. W tym kontekście koncept Take&GO uważam za bardzo trafiony. Pozwala na dokonywanie zakupów w wybranym przez konsumenta czasie, niweluje problem kolejek do kas, który jest największym problemem wskazywanym przez polskich konsumentów w kontekście zakupów w sklepach stacjonarnych, a jeszcze jak do tego na starcie zapewni promocyjne oferty, może szybko zdobyć serca Polaków – ocenia Katarzyna Czuchaj-Łagód z Mobile Institute.

Jan Karasek, partner w dziale usług doradczych w KPMG w Polsce ocenia, że polscy konsumenci są stosukowo podatni na zmiany związane z rozwojem technologii, o czym może świadczyć np. poziom ich wykorzystania w instrumentach płatniczych czy tempo wzrostu handlu e-commerce.

- Tradycyjna ścieżka zakupowa uległa zmianie i obecnie obejmuje rozbudowane działania. Analizy KPMG wskazują, że ok. 60% konsumentów przed podjęciem decyzji o zakupie korzysta ze strony internetowej sprzedawcy, a 41% z tych klientów rozpoczyna proces zakupu od porównania cen w dedykowanym serwisie. Za pomocą zaledwie kilku kliknięć, konsumenci mogą ocenić, czy przepłacają i zbadać alternatywne rozwiązania, dopóki nie osiągną swoich celów – mówi Jan Karasek.

Według przedstawicieli firmy Surge Cloud, koncept Take&GO to odpowiedź na oczekiwania konsumentów. - Zamiast być miejscem jedynie zakupu produktu, sklepy stają się galeriami doświadczeń, gdzie konsumenci mogą przeżyć coś niecodziennego, nauczyć się nowej umiejętności lub miło spędzić czas. Z badania firmy MasterCard wynika, że dla połowy polskich konsumentów kolejki do kas to najbardziej frustrujący element codziennych zakupów, a większość z nich chętnie skorzystałaby z całkowicie automatycznych sklepów – mówi Marcin Dąbrowski, CEO Surge Cloud.

Zdaniem Przemysława Dwojaka, dyrektora w GfK, sklep Take&GO to realizacja wizji handlu przyszłości. - Dla konsumenta to całkowite spełnienie trendu convenience. W związku z tym wybrane grupy docelowe shopperów powinny z entuzjazmem przyjąć taką formę zakupów – ocenia ekspert.

Bieg z przeszkodami

Jednak nie wszystko wygląda tak różowo. Zanim sklepy bezobsługowe osiągną sukces i przyniosą zysk swoim inwestorom, muszą pokonać wiele przeszkód.

Jedna z nich jest koszt technologii. Sieć Take&GO nie zdradza, jaki jest koszt otwarcia jednego sklepu i kiedy może on zacząć przynosić zysk. - Na tę chwilę nie chcemy jeszcze udzielać tego typu informacji. Podzielimy się tymi danymi w późniejszym czasie – mówi Dominik Wartecki.

Przemysław Dwojak zwraca uwagę, że technologia z każdym rokiem staje się tańsza. - Ale to ekonomia skali i optymalizacja kosztów dystrybucji stanowią klucz do sukcesu w handlu - zaznacza.

Jego zdaniem, słabych stron sklepów bezobsługowych jest bardzo dużo. To m.in. ograniczony asortyment w sklepie (w porównaniu z konkurentami), problemy z rotacją produktów na półce, kradzieże, obsługa reklamacji, a przede wszystkim rentowność prowadzonej działalności w przypadku nowych graczy.  - To wyzwania, z którymi będą musieli poradzić sobie operatorzy. Dodałbym jeszcze ograniczone zaufanie do technologii, które cechuje określoną grupę konsumentów i przyzwyczajenie do procesu zakupowego uwzględniającego kontakt ze sprzedawcą – wymienia ekspert GfK.

Jan Karasek z KPMG zauważa, że jednym z głównych obszarów ryzyka są kwestie związane z zabezpieczeniem się przed kradzieżami. Nakłada się na to system prawny i tzw. niską szkodliwość, szczególnie przy kradzieżach za kilkadziesiąt złotych. - Kolejne ograniczenia dotyczą sprzedaży wybranych asortymentów np. alkoholu nieletnim, ponieważ nie wiadomo kto zweryfikuje wiek kupującego, a rozwiązania systemowe mogą wchodzić w kolizję z RODO (wizerunek kupującego itp.). Tymczasem kategorie alkoholowe są znaczącą częścią sprzedaży sklepów spożywczych szczególnie w porach nocnych poza godzinami otwarcia typowych sklepów. Tego typu technologie i koncepty sklepów dużo lepiej sprawdzają się przy towarach paczkowanych, trudniej nimi obsłużyć codzienne zakupy w skład których wchodzą towary świeże czy sprzedawane na wagę – wymienia partner w KPMG.

Jeszcze inne ryzyka widzi Katarzyna Czuchaj-Łagód z Mobile Institute. - W kontekście wyników różnorodnych badań konsumenckich, jakie prowadzimy, wydaje mi się, że nie jest to koncept dla produktów i sklepów specjalistycznych ani premium. W tych obszarach polscy klienci oczekują profesjonalnego doradztwa. Jeśli już przychodzą kupić tego rodzaju produkt w sklepie stacjonarnym, a nie online, to chcą „ekstra doświadczenia zakupowego”, potrzebują się poradzić kogoś z większą wiedzą, upewnić w swojej decyzji. W opcji Take&Go zabraknie tego elementu – mówi.

Na razie format sklepu bez obsługi i kas raczkuje. Jego rozwój uzależniony jest od wielu czynników, w tym np. koniunktury gospodarczej, otwartości konsumentów. Zdaniem Przemysława Dwojaka, rozpowszechnienie na szeroką skalę takich form sprzedaży będzie zależało od ich implementacji przez duże sieci handlowe. Jedno jest pewne. - Wszystkie sieci handlowe będą przyglądały się temu eksperymentowi przy jednoczesnym prowadzeniu własnych prac nad rozwojem koncepcji zwiększających doświadczenie klienta w punkcie sprzedaży – podsumowuje dyrektor GfK.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

  • Zuku 2019-07-13 23:39:38

    Z kad macie takie dane? W Scinawie Tesco mialo taki pomysl i szybko zbankrutowalo gdyz ludzie kyorzy chca kupic bulki i srek rano nie beda kupowac w automacie. Szanujcie miejsca pracy ludzi. Pozd arturoz

  • Tomasz Bretes 2019-07-11 11:46:35

    SUPER , że takie pomysły wkraczają w sferę realizacji , jak wszystkie nowe technologie - potrzeba trochę czasu aby okrzepły , niemniej pomysł jest rewelacyjny - powodzenia dla Wszystkich Firm, które chcą go wprowadzić w życie !!!

ZOBACZ WSZYSTKIE (2)

WYBRANE DLA CIEBIE




BĄDŹ NA BIEŻĄCO

  • Max

    3,39

  • Śr

    2,59

  • Min

    1,98

ProduktySklepyRegiony


OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 865

GORĄCE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 431979

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 692

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.