REKLAMA
REKLAMA

Absurdy prawne utrudniają handel

Autor: Gazeta Prawna 16 kwietnia 2009 12:28

Dla firm uciążliwe są przepisy bhp, a dla pracowników - regulacje dotyczące urlopów i wynagrodzeń. Jako absurd wielu wskazuje konieczność zatrudniania inspektorów ochrony przeciwpożarowej - podaje Gazeta Prawna.

REKLAMA

Dla wielu pracodawców najtrudniejsze jest wdrożenie przepisów określających wymogi techniczne danych stanowisk pracy. Zwracali też uwagę na to, że w momencie zatwierdzenia dokumentacji budowlanej rzadko sprawdza się, czy projekt spełnia wszystkie wymogi bhp. A już po oddaniu budynku do użytkowania inspektorzy nakazują np. zainstalowanie samozamykaczy drzwi lub nie zezwalają na pracę ze względu na zbyt małe oświetlenie pomieszczeń.

Wiele kłopotów przysparzają firmom także przepisy dotyczące oceny ryzyka zawodowego miejsc pracy. - Problematyczny jest też obowiązek oceniania, która osoba wykonuje prace na stanowiskach szczególnie niebezpiecznych, co wiąże się z koniecznością częstszego szkolenia z zakresu bhp - mówi Marcin Jałbrzykowski z firmy Safe Consultants.

Jeden z internautów podkreślił, że zgodnie z przepisami pracownikiem takim będzie zarówno górnik, jak i sprzątaczka używająca domestosa.

Z nadesłanych zgłoszeń wynika jednak, że najbardziej uciążliwym absurdem z zakresu bhp jest wprowadzony niedawno do kodeksu pracy obowiązek zatrudniania inspektorów ochrony przeciwpożarowej. Obecnie w Sejmie trwają prace nad nowelizacją kodeksu pracy, która zniesie ten uciążliwy wymóg.


Tylko nieznacznie mniej zgłoszeń czytelników dotyczyło przepisów o czasie pracy. Pracownicy podkreślali np., że to oni, a nie pracodawca, powinni decydować o tym, czy za pracę w godzinach nadliczbowych otrzymają inny dzień wolny czy dodatek pieniężny. Zwracali też uwagę, że za dyżur świadczony w domu powinni otrzymywać wynagrodzenie, skoro pozostają do dyspozycji przełożonego i w praktyce nie mogą swobodnie dysponować swoim czasem nawet przez kilka godzin dziennie. Z kolei pracodawcy za absurd uznali obowiązek udzielenia dnia wolnego w innym terminie, jeśli ustawowe święto wolne od pracy wypadnie w sobotę.

-Jednak za największy absurd, zarówno pracodawcy, jak i pracownicy uznali przepisy dotyczące doby pracowniczej. Zgodnie z kodeksem pracy są to 24 kolejne godziny liczone od momentu, w którym pracownik rozpoczyna pracę. Pracę w kolejnej dobie można rozpocząć dopiero po zamknięciu poprzedniej. Jeśli więc np. pracownik rozpoczął w poniedziałek pracę o godz. 9.00, a we wtorek o godz. 8.00, pracodawca będzie musiał zapłacić mu za nadgodzinę.

  • pół żartem/pół serio 2009-04-16 19:27:35

    Absurdem jest zakładanie klatek deratyzacyjnych przy zakładach. Owszem gdziie niegdzie jest to potrzebne , ale my mamy 2 koty i od przeszlo 2 lat żadna mysz nie nadgryzła trutki.. A kota nie można zarejestrować na firmę. A szczurołap bierze 300 co 3 tygodnie. Czysta robota...

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE


REKLAMA
REKLAMA

BĄDŹ NA BIEŻĄCO

REKLAMA

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 12967

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 999781

POLECANE OFERTY

Ilość aktualnych ofert: 397 664

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane
REKLAMA