Awantura wokół dawnego bazaru Jarmark Europa

Autor: Gazeta Wyborcza 7 października 2009 10:10

Założyciel bazaru pod dawnym Stadionem Dziesięciolecia wyrzucony - to skutek potężnej awantury między kupcami, którzy kłócą się o okna i drzwi hal targowych oraz pieniądze na ich budowę. To może oznaczać opóźnienia w likwidacji obskurnego bazaru wzdłuż al. Zielenieckiej w Warszawie - podaje Gazeta Wyborcza.

Strony twierdzą, że ich drogi rozeszły się z powodu koncepcji urządzenia nowego centrum handlowego przy Marywilskiej 44 na Białołęce. Ma się tam przenieść ok. 3 tys. osób, które dziś handlują w obskurnych budach na zapleczu budowy Stadionu Narodowego wzdłuż al. Zielenieckiej.

We wszystkich budynkach ma się zmieścić 1,7 tys. sporych boksów. Kupców najbardziej denerwuje pomysł, by boksy były otwierane na zewnątrz. 

Niedawno Damis (miał być jednym z inwestorów) wycofał się z interesu, pozostawiając Kupca Warszawskiego w trudnej sytuacji. Ten planuje, że kredytu udzieli jeden z banków, a inwestorem będzie skierniewicka firma Mirbud, która ma też wybudować hale. W połowie października Kupiec chce złożyć wniosek o pozwolenie na budowę.

Jeśli na skutek tych zawirowań hale w Białołęce nie powstaną, Jarmark Europa nie wyprowadzi się z al. Zielenieckiej. Termin likwidacji bazaru mija w sylwestra, choć mówi się o przedłużeniu jego istnienia o co najmniej kwartał. Opóźnienie może fatalnie wpłynąć na wizerunek Warszawy szykującej się do Euro 2012 i pogmatwać plany ucywilizowania całego kwartału w okolicach Stadionu Narodowego.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11381

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane