Bez konsolidacji Społem może mieć problem z konkurencją na rynku

Autor: Tęcza Polska 1 marca 2010 12:25

Jako spółdzielczość handlowa "Społem" to około 8 mld zł rocznego obrotu, ale tworzy go aż 400 spółdzielni, w których każda działa na własną rękę. Organizacja, która ma tak wielki potencjał w skali kraju, nie potrafi kupić jednorazowo towarów za więcej niż 300 mln złotych. A obecnie dopiero skala zakupów za 1 czy 1,2 mld zl pozwala na prowadzenie skutecznych negocjacji z przemysłem. Żadna z organizacji "Społem" w Polsce takiej siły oddziaływania nie posiada - mówi Stanisław Tunkiewicz, prezes Społem Olsztyn w rozmowie z magazynem Tęcza Polska.

Zdaniem prezesa Tunkiewicza Społem byłaby w stanie wygenerować pieniądze na inwestycje, sprzedając majątek, np. nieruchomości, biurowce, które nie są dla spółdzielni strategiczne.

Według niego kierunek rozwoju to połączenie wewnętrzne między spółdzielniami i tworzenie dużych wojewódzkich spółdzielni "Społem", które zmieszczą się na konkurencyjnym rynku, obok ekspansywnie rozwijających się sieci zachodnich, takich jak Tesco, Carrefour czy Biedronki. 

Jeżeli nie dojdzie do konsolidacji w ramach Społem i stworzenia 5-6 spółdzielni, realizujących obroty na poziomie 1-2 mld nastąpi stopniowe znikanie marki z rynku. Bo na rynku zwycięży ten, kto ma więcej pieniędzy - uważa prezes.

W wyniku konsolidacji następuje również racjonalizacja kosztów. Każda z naszych pięciu spółdzielni, miała swoją księgowość, grupę remontową, kadry, zaś w tej chwili jest jedna służba. W rezultacie koszty zarządzania taką samą ilością sklepów przy wolumenie dwukrotnie wyższym są znacznie mniejsze - dodaje prezes Tunkiewicz. 

Spółdzielnia Społem w Olsztynie wypracowała w 2009 roku przychód 140 mln zł netto i był on dwukrotnie większy niż siedem lat temu.  

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11011

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane