Cukiernia oszczędza na prądzie, używając własnego generatora

Autor: Gazeta Wyborcza 10 grudnia 2009 12:11

Cukiernię Wiernickich na rogu al. "Solidarności" i Jana Pawła II Warszawie zasila generator spalinowy, bo prąd za długi odcięła elektrownia.

Cukiernia działa na pół gwizdka, wyłączyła lady chłodnicze. Prąd w obu lokalach zapewnia mały generator, bo właściciel jest w sporze z RWE Stoen. Chodzi o zawyżone faktury. - Podałem ich do sądu, a na razie posiłkuję się generatorem - mówi właściciel.

Wierniccy są też w stałym sporze ze wspólnotą. Wspólnota już dwukrotnie wygrała z nimi w sądzie sprawę o zaleganie z opłatą za wykorzystywanie ścian kamienicy na reklamy ich lokali. - Odwołam się - bagatelizuje Paweł Wiernicki. Jego zdaniem wspólnota próbuje "skubać go finansowo".

Lokale na parterze kamienicy należą nie do wspólnoty, lecz do Wojskowej Agencji Mieszkaniowej. Wierniccy także z nią mają na pieńku. - Nie wywiązują się z umowy - mówi oględnie Mariola Umińska, rzeczniczka warszawskiej WAM. Agencja rozwiązła już z nimi umowę najmu. Cukierni i pubu nie powinno być od 31 sierpnia, ale wciąż są. - WAM przegrała sprawę w sądzie, dlatego wciąż działam - wyjaśnia Wiernicki.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!
  • Querelle 2012-08-31 23:51:30

    Pracowałem w tej cukierni kilka lat. Dawne dobre czasy. Wtedy szefowała Pani Janina, a kierowniczką była Pani Grażynka. Pamiętam swoją szefową jako osobę, która naprawde szanowała swoich pracowników. Paweł wtedy w lokalu pokazywał się sporadycznie. Szkoda, że doszedł do władzy i zniszczył taką firme :-(

ZOBACZ WSZYSTKIE (1)

WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11009

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane