PARTNER PORTALU partner portalu - www.frigologistics.pl

Dostajemy mniej towaru za tę samą cenę, w dużej paczce

Autor: gazeta.pl 16 kwietnia 2009 11:41

Podnoszenie cen zniechęca klientów do zakupów, więc trzeba być bardziej przebiegłym. Choćby zmniejszając ilość produktu, a paczkę pozostawiając bez zmian. Klient i tak nie zauważy - pisze Gazeta.pl

Wybierając się do supermarketu kupujesz ulubione chipsy. Zwykle decydowałeś się na średnią 170-gramową paczkę. Tym razem spostrzegasz prawie dwa razy większą Megapakę. Kupujesz. Gdy ją otwierasz, spotyka cię rozczarowanie. Z przerażeniem stwierdzasz, że nowowybrany produkt jest raptem o 55 gr cięższy.

Początkowo downsizing nie był niczym negatywnym, ale wyjściem naprzeciw klientom. Wielkie torby, np. 10-kilogramowy cukier, były niepraktyczne. Szczególnie dla singli czy fanów pikników. Zaczęto więc produkować mniejsze, jednorazowe opakowania. Czasami tracili na tym producenci. Używając mniejszych opakowań, w praktyce zużywa się mniej towaru.

Z czasem wytwórcy wpadli na lepszy pomysł. Skoro podniesienie ceny naraża na utratę zainteresowania klientów, trzeba działać sprytniej. Wystarczy zostawić podobne lub to samo opakowanie i zmniejszyć ilość towaru. Prawie nie widać różnicy. A co ważniejsze, konsument raczej jej nie zauważy. To najczęstsza, ale nie jedyna wersja downsizingu. Łagodniejsza to modyfikowanie wyglądu opakowania bez zmiany wagi. Mówiąc wprost: towaru tyle samo, tylko pudełko większe. Choćby podany wyżej przykład chipsów.

Najbardziej radykalna i dość prymitywna metoda to niedoważanie. Mamy z tym do czynienia najczęściej, gdy kupujemy produkt ważony przy ladzie np. w przypadku kiszonej kapusty. Nieodsączona jest cięższa niż odsączona. Zatem płacimy więcej. Inna możliwość: oszukiwanie na jakości. Doskonały przykład: parówki i inne wędliny. Z roku na rok jest w nich więcej wody. A ta jest oczywiście tańsza niż mięso.

Jak pokazuje badanie CBOS realizowane w 2007 r. na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aż 78 proc. konsumentów wybierając produkt w sklepie zwraca uwagę na cenę. 69 proc. na datę ważności, a co trzeci na markę. Co ważniejsze, badanie pokazuje również, że większość z nas nie czyta etykiet na opakowaniach. Prawie połowa badanych wskazała, że dodatkowych informacji o produkcje szukamy u sprzedawców (47 proc.) i u rodziny (40 proc.). Etykietę jako źródło danych wskazało tylko 19 proc. badanych.


WYBRANE DLA CIEBIE



BĄDŹ NA BIEŻĄCO

OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 11193

SZUKAJ PRZETARGÓW

Ilość aktualnych ofert: 397 662

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane